<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976</id><updated>2012-02-23T16:29:56.378+01:00</updated><title type='text'>maciek-reaktywacja</title><subtitle type='html'>uprzejmie informuję, że blog ten pisany jest dla zabawy i odprężenia. autorkę odpręża pisanie. ale elementem frajdy i autorki odprężenia jest także reakcja gości. autorce będzie miło - a nawet bardzo miło jak nie będzie musiała zderzać się z ich milczeniem. i zastanawiać czy aby - nie jest ono wymowne.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>51</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-3120112298631181835</id><published>2012-02-22T10:17:00.002+01:00</published><updated>2012-02-22T10:23:08.379+01:00</updated><title type='text'>kłopoty</title><content type='html'>Mam kłopoty. Nie od wczoraj. Nie od przedwczoraj. Co najmniej od kilku lat. Albo i kilkunastu. Czasami się nasilają. Czasami się wyciszają. Teraz się nasiliły. A to są PRAWDZIWE kłopoty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam nastrój z kategorii - pojechać do Częstochowy - bo tylko to mi przychodzi do na codzień laickiej głowy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I musi mi minąć ten nastrój - bo - kłopoty prędko nie miną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O ile kiedyś w ogóle. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(no chyba, że ta Częstochowa. Napiszcie. Wierzycie w CUDA?)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-3120112298631181835?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/3120112298631181835/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/02/kopoty.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/3120112298631181835'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/3120112298631181835'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/02/kopoty.html' title='kłopoty'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-3928538680352521380</id><published>2012-02-19T13:26:00.004+01:00</published><updated>2012-02-19T13:43:41.025+01:00</updated><title type='text'>bal nad bale</title><content type='html'>Bal był absolutnie obłędny. Totalny. Genialny. Zajebisty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawie tysiąc osób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyszłam ostatnia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czyli to się nie zmienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A zmienia się tylko to,  że bawię się z coraz młodszymi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nawet przez krótką chwilę zastanawiałam się co ja robiłam wtedy gdy trzydziestoletni chłopcy byli dla mnie do wyjęcia na bardziej niż czysta rozrywka. No i cóż ja robiłam? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ŻONĄ SOBIE BYŁAM. FACETA, KTÓRY NIGDY NIE SKAKAŁ KOŁO MNIE NA BALACH. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc jakieś trzy lata za długo. I kompletna strata czasu. Bo Blondyna już miałam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(dobrze, że zrezygnowałam przed wyjściem z kanapki z tuńczykiem ;) a tańczyłam na boso. i dziś nie robię przysiadów. dzisiaj to się nie podniosę. bardziej niż po czekoladę)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-3928538680352521380?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/3928538680352521380/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/02/bal-nad-bale.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/3928538680352521380'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/3928538680352521380'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/02/bal-nad-bale.html' title='bal nad bale'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-5853765957903208183</id><published>2012-02-18T16:27:00.007+01:00</published><updated>2012-02-18T18:42:07.021+01:00</updated><title type='text'>na baczność</title><content type='html'>Siedzę na baczność i tak mam przesiedzieć najbliższe dwie godziny. Bo mam już na łbie misternego koka i mam już na twarzy bardzo misterny makijaż. Mam też lekką psychozę, że wyglądam w tym&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;STARO.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;I jak Ci się podoba ? &lt;/span&gt;- zapytała Małgosia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Mam jakąś DZIWNĄ twarz. Trochę jak japońska dziwka!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;KOLORYT CI WYRÓWNAŁAM! Ale tak Anka - szczerze - jak jest coś nie tak - to MÓW.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No więc - jest tak - tylko powiedz - no wiesz - jak na spowiedzi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;CZY NIE WYGLĄDAM STARO?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedyś miałam psychozę, czy nie wyglądam &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;GRUBO.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Minęła. Bezpowrotnie. Noszę obcisłe sukienki. Noszę krótkie spódnice. Noszę przezroczyste bluzki. Nie. Nie schudłam ni grama. Jestem w tym samym rozmiarze. Chożą, wesołą, pyzą. Po prostu psychoza minęła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo zastąpiła ją nowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawa jaka psychoza dopadnie mnie za dekadę. Na razie trudno przewidzieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(ale apropos psychoz i tego, że biorą się z głowy - mam przykład. genialny. pani dermatolożka co robi mi różne rzeczy zauważyła, że mam niesymetryczną twarz. podobno każdy ma. ale ja WYJĄTKOWO. jedna brew jest wysoko - a druga całkiem nisko. spojrzałam - kurcze - faktycznie. centymetr różnicy minimum. i teraz bardzo to widzę. lecz  przez czterdzieści lat - nie widziałam ANI RAZU. i chyba nikt nic nie widział bo w ogóle nie było tematu!)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No więc siedzę na baczność w misternie upiętym koku i lekko wulgarnym mejkapie. Przegięcie. Podobnie jak buty, w których dam radę wejść i może daj boże dojść. Do stolika. Nie dalej. Towarzyszy mi strach, że spotkam na balu eks męża. Z jego obecną żoną. Mam mroczki z głodu. Nie jadłam. Bałam się wybrzuszenia. Nie wiem jak umyć zęby żeby nie zepsuć ust. A zrobiłam sobie kawę. Po kawie trzeba umyć. W trójce leci &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=lcXHtcR3deY"&gt;McCartney&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt; Co zamyka mi oczy. Najchętniej bym się rozkoczyła i w cholerę poszła spać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko to nie w moim stylu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-5853765957903208183?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/5853765957903208183/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/02/na-bacznosc.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/5853765957903208183'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/5853765957903208183'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/02/na-bacznosc.html' title='na baczność'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-3202907858860226717</id><published>2012-02-17T21:31:00.004+01:00</published><updated>2012-02-17T21:59:13.960+01:00</updated><title type='text'>rumcajs z zasadami</title><content type='html'>Z okazji Dnia Kota - Kot zarzygał całą chałupę. Zarzygał białą wykładzinę w sypialni. Zieloną wykładzinę w pokoju Blondyna. Fioletowy dywan w czymś co przy dużym poczuciu własnej wartości możnaby nazwać salonem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I kawałek parkietu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To nie jest normalny kłaczek. Nie wybiegł na spotkanie. Leży i ma ciepły nos. Musiał się był czemś struć. Damy mu chwilę czasu. Na tak zwane wyzdrowienie. Jak przeleży do niedzieli to zaczniemy się martwić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jak to chory pan kotek pójdzie do weterynarza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja walnęłam brazylianę. A że koleżanka Stardust mnie nauczyła w NjuJorku, że brazyliana to gładko przechodzi jeżeli - człowiek się do niej znieczuli, to się wzięłam i znieczulałam.  Likierem amaretto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I trochę pijana jestem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taka lekko pijana mogę oświadczyć, że odkryłam teorię. Doboru. Ludzi. Przeciwnej płci. W związki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(a może nie tylko przeciwnej. teoria jest raczkująca)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko jedno. Więc tę teorię odkryłam jak przyszedł kolejny agent.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(moje mieszkanie nie idzie. w ogóle teraz nie idą).&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Więc agent przyszedł i siadł i westchnął i złożył ręce na czymś w rodzaju podołka i popatrzył i rzekł:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wie Pani - to kwestia SZCZĘŚCIA. Musi się znaleźć ktoś - kto szuka i komu się to konkretne spodoba. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I wtedy na mnie spłynęło. Normalnie oświecenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To musi być ktoś kto CHCE i muszę się jeszcze spodobać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chryste jakie to proste. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ja myślałam, że trzeba się jakoś specjalnie wysilić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(acha. wiem,  że być może nie powinnam - bo - wiadomo - wróg czyha i w ogóle te sprawy,  ale mi wyrósł włos. na brodzie. jezus maryja. pytam Małgosię - Małgosia - czy Ty myślisz, że ja być może już przekwitam? Małgosia mówi - a skąd! Pytam - że za mało seksu? Małgosia robi - HMMMM. Małgosia - kontynuuję - to może ja zadzwonię i wiesz - powiem - kochanie - to jednak przyjedź - to jednak ja już nie będę fochać, to  ja się już zgodzę na wszystko - bo ja mam WŁOSA NA BRODZIE! Ja nie chcę się stać Rumcajsem! Rumcajsem z zasadami! Małgosia &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ROZLAŁA WOSK)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-3202907858860226717?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/3202907858860226717/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/02/rumcajs-z-zasadami.html#comment-form' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/3202907858860226717'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/3202907858860226717'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/02/rumcajs-z-zasadami.html' title='rumcajs z zasadami'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-1966059282958901688</id><published>2012-02-15T11:57:00.003+01:00</published><updated>2012-02-15T12:10:41.974+01:00</updated><title type='text'>wieczny karnawał</title><content type='html'>W poniedziałek nasza asystentka miała urodziny. Przyniosła ciasto z bitą śmietaną.&lt;br /&gt;Wczoraj były Walentynki - Wspólniczka wjechała z pączkami.&lt;br /&gt;Dzisiaj jest Dzień Singla. Na szczęście jestem jedynym singlem w towarzystwie pracowym, więc nikt niczego nie przyniósł,  a ja przyniosłam KEFIR.&lt;br /&gt;Jutro Tłusty Czwartek. Już się boję. &lt;br /&gt;Weekend - OSTATKI i związane z tym imprezy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za każdym razem jak mówię - nie naprawdę dziękuję! - słyszę - no ale przecież CZASAMI można zgrzeszyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A w moim życiu CZASAMI to mam okazję - NIE GRZESZYĆ.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Coś jak wieczny karnawał&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poważnie się zastanawiam czy bez względu na przekonania - nie zacząć przestrzegać &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;POSTU.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla zdrowia. I dla równowagi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Post chyba ma spory sens.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-1966059282958901688?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/1966059282958901688/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/02/wieczny-karnawa.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/1966059282958901688'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/1966059282958901688'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/02/wieczny-karnawa.html' title='wieczny karnawał'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-3896951082871753152</id><published>2012-02-14T11:51:00.004+01:00</published><updated>2012-02-14T12:04:04.142+01:00</updated><title type='text'>blondynka i walentynki</title><content type='html'>Pozostaje mi się zgodzić, że po godzinach jestem Blondynką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(znajomi mężczyźni mawiają, że wrzucam drugi bieg jak tylko wychodzę z roboty)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem Blondynką. Szukam światła w lodówce, zakładam zielone futerko i oglądam Leśną Górę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Relaksuję się blogując i przymierzając sukienki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie pamiętam gdzie Antwerpia i dziwię, że żarówka świeci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby było inaczej - niechybnie bym zwariowała. Przy tym co mam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W GODZINACH. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mózg kiedyś musi odpocząć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(a mnie to się tak śni, że we śnie to jest bez szans)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym są Walentynki. Wyglądam posłańców z różami - ale to coś jak z tym Tatą. Co pełno zbójców na drodze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiec dla podtrzymania nastroju nucę - &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=j9_MOpk4GSs"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;i się rozmarzam&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-3896951082871753152?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/3896951082871753152/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/02/blondynka-i-walentynki.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/3896951082871753152'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/3896951082871753152'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/02/blondynka-i-walentynki.html' title='blondynka i walentynki'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-6106877650765749295</id><published>2012-02-11T08:09:00.003+01:00</published><updated>2012-02-11T08:36:54.364+01:00</updated><title type='text'>przy kasie</title><content type='html'>Wczoraj w Lidlu była taka scena.  Przy kasie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Musiałam sięgnąć po torby, a wózek miałam przed sobą więc przesłoniłam ISTOTĄ i wózek i jego zawartość. Chłop za mną zaczął wykładać na taśmę swoje zakupy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Czy mógłby Pan poczekać - naprawdę byłam grzeczna - mam cały wózek zakupów i nie zdążyłam wyłożyć.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chłop za mną mnie zignorował i wykładał swoje dalej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Jasiu - poczekaj chwileczkę" &lt;/span&gt;- żona chłopa. PROSZĄCO.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chłop sobie nie przerywał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Jasiu - dlaczego to robisz?" &lt;/span&gt;- żona chłopa. PŁACZLIWIE. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Bo Jasio jest uparty. Wie Pani - DLA ZASADY. Pokazuje kto mężczyzna"&lt;/span&gt; - wtrąciłam się. Mniej grzecznie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jednym ruchem "zamiotłam" Jasiowi wszystkie zakupy pół metra do tyłu taśmy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Część pospadała na ziemię. A ja czekałam czy Jaś walnie mi w zęby czy,  schyli się i pozbiera. Bo gdyby kazał ŻONIE -  to ja bym Jasiowi w zęby. Byłam już NAKRĘCONA.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo w całej tej sytuacji uderzyła mnie ONA. "Jasiu PROSZĘ". "DLACZEGO". "No po co JASIU te NERWY". I ani razu - "JASIU - TY SIĘ KURWA OGARNIJ! PANI JASIU MA RACJĘ".  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ona była POSŁUSZNA. Grzeczna. I przestraszona. To była &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;DOBRA KOBIETA.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miewam te dobre w robocie. Bo Pani Mecenas - ON - ON NAS ZNISZCZY. ON JEST MĄDRY. ON MA UKŁADY I ZNAJOMOŚCI. ON JEST DOBRZE USTAWIONY. ON NAS PRZEGADA. ON. Uwielbiam gdy dochodzi do starcia z tymi mocnymi. Najczęściej się jąkają. I zawierają ugody. A ja sobie myślę - "KOLU - to teraz doceń co miałeś - bo mogłeś trafić na mnie. Albo na taką jak ja. Teraz KOLU zobaczysz co znaczy PARTNER DO BITKI. I może się czegoś nauczysz."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem się zastanawiam skąd we mnie taki pęd do wymierzania im batów. Związkowym DYKTATOROM.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(obok totalnego pędu ku oszczędzaniu dzieci w szaleństwie ich rodziców)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytałam &lt;a href="http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,837803.html"&gt;ten wywiad &lt;/a&gt;ze Szczuką - którą uwielbiam pasjami. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I mamy dużo wspólnego.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-6106877650765749295?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/6106877650765749295/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/02/przy-kasie.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/6106877650765749295'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/6106877650765749295'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/02/przy-kasie.html' title='przy kasie'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-400977917726161542</id><published>2012-02-10T09:59:00.005+01:00</published><updated>2012-02-10T10:06:44.708+01:00</updated><title type='text'>istota</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ermZz262AYU/TzTdJ_XtwtI/AAAAAAAABKQ/4Rb0cpdpur0/s1600/IMG_7604.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-ermZz262AYU/TzTdJ_XtwtI/AAAAAAAABKQ/4Rb0cpdpur0/s320/IMG_7604.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5707429791484723922" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nadal mam masę roboty więc dużo nie napiszę, ale za to przybliżę na czym polega istota.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a więc to jest istota.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;gdy kiedyś istotę machnęłam na blogowego awatara - ktoś przytomnie zapytał&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;spt - czy to &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;DZBANEK?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(nie nie - to nie problem, ani powód do płaczu. to się niektórym podoba. ale trzeba przysiady. istota ma tendencję do życia swoim życiem. i nadspodziewanych rozrostów)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-400977917726161542?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/400977917726161542/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/02/istota.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/400977917726161542'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/400977917726161542'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/02/istota.html' title='istota'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-ermZz262AYU/TzTdJ_XtwtI/AAAAAAAABKQ/4Rb0cpdpur0/s72-c/IMG_7604.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-3257121910876090038</id><published>2012-02-09T18:00:00.005+01:00</published><updated>2012-02-09T18:16:42.474+01:00</updated><title type='text'>przyjemnie</title><content type='html'>Fakt, że nie dopięłam się w swoją ukochaną sukienkę jest faktem mało przyjemnym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(spowodował, że z rana zrobiłam STO przysiadów, PIĘĆDZIESIĄT brzuszków i jeszcze PIĘĆDZIESIĄT takich wymachów co ponoć kształtują pośladki. prawie martwa stanęłam przed lustrem w celu lustracji. cholera - kształty BEZ ZMIAN. ile to tak trzeba machać?)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lecz od wczoraj w mem życiu zaszło też kilka spraw z kategorii przyjemnych. Należy je wypisać żeby pamiętać, że człowiek jest wielkim szczęściarzem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(a w szczególności ja)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Blondyn dostał DWIE PIĄTKI.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(inna sprawa, że aby mnie o tym poinformować wyszedł z lekcji do wuce i spędził tam z pół godziny dopóki nie zapytałam - a co to za dziwny - hmmm - POGŁOS?)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wygrałam wielką sprawę przed naprawdę wysokim sądem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(to była sprawa, która spędzała mi sen z powiek ilekroć wizualizowałam jak na przykład ją przegrywam i muszę o tym powiedzieć osobiście klientce - bo inaczej nie wypada. przechodził mnie na tę wizję dreszcz jak na widok robala. porządnego kalibru)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;I Martyna mnie zazdrości! &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(normalnie oniemiałam. powiedziała Blondynowi, że - zazdrości mu "takiej matki". Blondyn powtórzył, a ja powiedziałam - "ojezu!". czyli nie oniemiałam. lecz nie pamiętam, żeby ktoś mnie kiedyś zazdrościł!)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym drugi dzień nie zjadłam nic słodkiego. Postanowiłam rzucić tak jak się rzuca palenie. Za którymś razem się uda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(a nie palę dwa i pół roku!)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-3257121910876090038?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/3257121910876090038/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/02/przyjemnie.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/3257121910876090038'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/3257121910876090038'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/02/przyjemnie.html' title='przyjemnie'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-5373877468500105645</id><published>2012-02-08T18:04:00.007+01:00</published><updated>2012-02-08T19:02:57.875+01:00</updated><title type='text'>odzyskana tożsamość</title><content type='html'>O siódmej piętnaście już wiedziałam, że sama nie dam rady i mocno zasapana obudziłam Blondyna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(on też nie ma ze mną lekko. szczególnie jak mam poranny napad mierzenia ciuchów. bo jakoś w malignie sennej wymyśliłam, że może jeszcze jedna sukienka by się nadała na bal)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Syyyyneeeekkkk - czas wstawać! - słyyyyszyszzzz - zaraz masz iść do szkoły! &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(spokojnie mógł pospać do ósmej)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;SYNEK! MUSISZ MI POMÓC.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Blondyn doskonale wie, kiedy jest BEZDYSKUSYJNIE.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;No. Ciągnij - słyszysz - no dziecko - no przyłóż się trochę - NO!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mama - ale nie mogę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Możesz kochanie MOŻESZ - tylko musisz w tym celu się ODROBINĘ POSTARAĆ!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(z naciskiem na ODROBINĘ)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mama - naprawdę się nie da!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziecko! Nie da to się parasolki ...! Nie wymyślaj I WALCZ! WALCZ - BO NORMALNIE PÓJDĘ I OBUDZĘ SĄSIADA! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mama - ja ci ją podrę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podrzesz? Hmmmm. Podrzesz? No dobrze. Zostaw. Być może faktycznie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;TEN ZAMEK SIĘ ZEPSUŁ CZY COŚ. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wieczorem pójdę do krawca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;WSTAWIMY NOWY ZAMEK.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;Poszłam. Właśnie wróciłam. A krawiec powiedział &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Kochana. Nic Kochana zrobię! Sześć centymetrów brakuje. A tu niżej - nawet ośmiu! Nic z tego nie będzie Kochana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;EWENTUALNIE SPÓDNICA.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Chyba lepiej niż NIC?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;No LEPIEJ&lt;/span&gt; - wystękałam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I te słowa zamknęły czas kiedy byłam facetem. Zadowolonym z siebie, szczęśliwym, przystojnym facetem co cmokał z zachwytu przed lustrem nad swoją nieziemską urodą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odzyskałam tożsamość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znowu jestem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;KOBIETĄ.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-5373877468500105645?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/5373877468500105645/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/02/odzyskana-tozsamosc.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/5373877468500105645'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/5373877468500105645'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/02/odzyskana-tozsamosc.html' title='odzyskana tożsamość'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-2687181598207949973</id><published>2012-02-07T11:12:00.008+01:00</published><updated>2012-02-07T14:57:35.944+01:00</updated><title type='text'>bosy szewc</title><content type='html'>Ja czasami jestem potwornie bosy szewc. Wszystkie moje teorie stosowane w robocie &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(pan nie dyskutuje z eks żoną - ona i tak usłyszy dokładnie co chce usłyszeć)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;czasami biorą tak w łeb, że aż śwista i dymi. A mnie się robi słabo. No jak to. Przecież ja wiem. Co wolno, czego nie wolno, co ma sens, co bez sensu. Jak dyskusja to z kim. A co sobie odpuścić. A w praniu. O Jezu. Masakra.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czyli, że awantura tyczyła kto ponosi odpowiedzialność za nie odrobione lekcje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(że Blondyn to wiadomo. więc bardziej kto ponosi tak zwaną winę w nadzorze)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziecko awantur nie znosi. Stresują go przepotwornie, lecz na Boga - niech wie - że czasami są awantury. Jest trochę chowany pod kloszem przez fakt, że nie ma na codzień rodziców pod jednym dachem. Co mu oszczędza jazd częstszych niż w innych, "normalnych" domach.  Więc w efekcie - a jakże - znam ten efekt z teorii co ją stosuję w pracy - rzucił się do odrabiania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Synu to nie Twoja wina - zakrzyknęła by psychologia. Lecz do cholery - JAK NIE. JAK EWIDENTNIE JEGO. Dał ciała. Nie odrobił. Nakłamał i tu i tam. Rodzice się skonfliktowali. Psychologia psychologią - lecz czasem trzeba jednak &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;NAZYWAĆ PO IMIENIU.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odrabiał do północy. Dzisiaj wstał jak młody Bóg &lt;span style="font-style:italic;"&gt;(mnie nerwy szargały do świtu)&lt;/span&gt; i oznajmił sarkastycznie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;A Babcia to ma rację, że jesteście siebie warci.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiem, że padł niedaleko - tylko próbuję ustalić - konkretnie to od kogo. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(Poza tym pracy masa. Sukienki na bal już dwie - i żadna się nie nadaje. Dzisiaj idę po trzecią. Więc dobrze, że masa pracy to zarabiam na sukienki. Temperatura spadła do minus dziesięciu, a ja poczułam, że mi cieplej. Ważne są więc odniesienia. Rzeź to faktycznie nie był zupełnie film na ten czas. Tyle, że nie mam pojęcia co byłoby na ten czas. Podcięłam włosy i nadal robię przysiady. Upiekłam piernik Delekty. I potwornie męczą mnie media. POTWORNIE. A na Walentynki chcę sobie kupić perfumy. I pójść do dobrej cukierni.Na eleganckie ciastka.) &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-2687181598207949973?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/2687181598207949973/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/02/bosy-szewc.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/2687181598207949973'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/2687181598207949973'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/02/bosy-szewc.html' title='bosy szewc'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-4980070188289230780</id><published>2012-02-04T20:40:00.002+01:00</published><updated>2012-02-04T20:45:04.284+01:00</updated><title type='text'>rzeź</title><content type='html'>Pracę mam jaką mam. Jest ciekawa, dobrze płatna, lubię ją i się spełniam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale odziera ze złudzeń praktycznie do żywej kości. Że miłość, że wierność, że aż.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Doświadczenia osobiste - nie muszę przypominać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie dodają mi skrzydeł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A dzisiaj poszłam na &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;a href="http://www.filmweb.pl/film/Rze%C5%BA-2011-599742"&gt;"Rzeź"&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; i chyba mnie dobiło. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdzie mam szukać motywacji?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-4980070188289230780?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/4980070188289230780/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/02/rzez.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/4980070188289230780'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/4980070188289230780'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/02/rzez.html' title='rzeź'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-5208538074381364183</id><published>2012-02-03T19:14:00.003+01:00</published><updated>2012-02-03T19:57:26.633+01:00</updated><title type='text'>bal</title><content type='html'>Idę na bal. Jako współczesna odmiana Kopciuszka sama sobie zakupiłam kieckę i pantofelki &lt;span style="font-style:italic;"&gt;(zarąbiste pantofelki nawiasem)&lt;/span&gt;, sama sobie zakupiłam zaproszenie i pojadę taksówką. Jako współczesnej i wyzwolonej odmianie Kopciuszka nawet przez myśl mi nie przeszło, że potrzebuję w tym celu wróżki albo księcia. Chcę to idę. A co. No dopóki nie przeszło. Przez myśl. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Że czy nie przegięłam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo jednak bale to wciąż te pozostałości skostnienia, gdzie należy iść z partnerem. Jak na bal sylwestrowy. Albo inne wesele. Choć na wesela od dawna już chodzę samiutka i zaprawdę powiadam, że bawię się wyśmienicie. Włączając w to przykładowo słynne wesele w Zurichu,  na którym poderwałam pewnego Włocha z fantazją, co miał burdel i lambordżini. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(o burdelu nie wiedziałam w czasie gdy dałam się wozić lambordżini wokół Zurichu)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale to inna historia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc idę na ten bal, szpilki mam tak wysokie, że nawet może i lepiej, że będę tam siedzieć smętnie nad bulionówką z barszczykiem jak ten pan od &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=9sDsa6w8llc&amp;feature=related"&gt;Połomskiego&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt; Bo gdyby nie daj boże przyszło mi w nich zatańczyć (szpilkach - nie bulionówkach) to mogłabym się przewrócić. I byłoby trochę wstyd. Ale zaczynam pękać. Tyle, że jak zapłaciłam to na pewno nie zrezygnuję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wolę skisnąć niż stracić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I mam różne wątpliwości i jadę i myślę - O JEZU - a jak tam będzie eks - to całkiem prawdopodobne - i ze swoją obecną żoną - współobjęci - te sprawy - a ja jak ten cieć madejowy sama nad pasztecikiem - o jezu - i wtedy w trójce puszczają&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=dRiE06HIONg&amp;feature=fvwrel"&gt;TO&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;. A zaraz potem w trójce puszczają &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=1HLVXrAErlU"&gt;TO&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i myślę - a co tam - ojej - karnawał - chcę tańczyć - JUŻ! - i nie mogę się doczekać - i sama - i nawet na stole w tych niemożebnych obcasach! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo co. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo niby jak nie mam faceta to, mam nie chodzić na bale?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-5208538074381364183?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/5208538074381364183/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/02/bal.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/5208538074381364183'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/5208538074381364183'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/02/bal.html' title='bal'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-1471469504727524706</id><published>2012-02-02T08:42:00.005+01:00</published><updated>2012-02-02T08:59:03.442+01:00</updated><title type='text'>zima</title><content type='html'>Kupiłam komórkę. Nokię za całe sto złotych. I jestem nią zachwycona. Ma cztery guziki na funkcje, z których korzystam w komórce (dzwonienie, wiadomość, budzik oraz profil - spotkanie) i to w zupełności wystarczy. Blondyn miał wesołe oczy, że w ogóle można sobie coś takiego zafundować bez pistoletu przy skroni. No ale wiadomo, że ja - gadżeciarą techniczną jestem najmniejszą na świecie. Czyli nie jestem w ogóle. Komórka ma mieć - patrz wyżej, telewizor ma grać, na komputerze to piszę i korzystam z internetu - w formie ograniczonej (blogi + poczta -&gt; KONIEC). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inwestuję w obuwie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I w parę innych spraw - zupełnie nietechnicznych. Rok temu zainwestowałam w kontrowersyjne. NORKI. Bez dyskusji strzał w dziesiątkę. Dzisiaj wyszłam na mróz w futrze na lekką bluzkę - i w ogóle nie zmarzłam. Minus dwadzieścia stopni. Uważam, że ochrona norek na wschód od rzeki Odry nie ma uzasadnienia. W naszym klimacie się nie da opędzić sztucznymi futrami. Wiem co piszę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam cztery.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Blondyn nie przymuszany założył kalesony. I czapkę. I zimowe buty. Do minus piętnastu Blondyn chodzi ubrany w HALÓWKI. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Czy wiesz synu, że jak ze szkoły zadzwonią do sądu to - dostanę kuratorski dozór jako rodzic nieudolny?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapytałam go wczoraj - gdy sunął jak na plażę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Być może to podziałało, a być może po prostu zmarzł. Ale dzisiaj się UBRAŁ.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przykro, naprawdę przykro, że zmarła Wielka Poetka. Kocham Jej niektóre wiersze. Jest Wielka i Zrozumiała. To najtrudniejsza sztuka. Przykro. Ale też myślę, że przecież to  kolej rzeczy. Że starsi ludzie odchodzą. Lecz, że odchodzą ci, których już kojarzymy - to co oznacza? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dorosłość?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-1471469504727524706?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/1471469504727524706/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/02/zima.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/1471469504727524706'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/1471469504727524706'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/02/zima.html' title='zima'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-7337868448161344454</id><published>2012-02-01T07:14:00.004+01:00</published><updated>2012-02-01T07:28:28.254+01:00</updated><title type='text'>bez komórki</title><content type='html'>Zepsuł mi się telefon. Nie reaguje na dotyk. A musi bo jest dotykowy. Blondyna też się zepsuł - kilka tygodni wcześniej i do tej pory nie zanieśliśmy do serwisu. Więc jestem bez telefonu. Jakiegokolwiek w domu. Co za tym idzie jestem:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;bez kontaktu ze światem, bez zegarka, budzika, bez książki telefonicznej i bez kilku innych spraw mniej ważnych, ale wygodnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;BEZ POCZUCIA BEZPIECZEŃSTWA.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O trzeciej się zerwałam i szukałam w TV programu z godziną na dole (bo może już pora wstawać). Ciekawe co zrobi Matka jak się do nas nie dodzwoni (wiem - zadzwoni do Eksa - ale on także się do nas nie dodzwoni - więc jezu - on tu przyjedzie i będzie wściekły jak osa jak zobaczy, że żyjemy), dziś miała dzwonić Klientka z całkiem sporym zleceniem (czy mam gdzieś zapisany telefon do klientki w formie analogowej? ) - a jak coś stanie się w szkole (tfu, tfu - przez lewe ramię) - to wszędzie podałam komórkę jako kontakt do siebie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Totalna katastrofa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I pomyśleć, że kiedyś umiałam bez tego żyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(no ale miałam BUDZIK i telefon z tepe-esa).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-7337868448161344454?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/7337868448161344454/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/02/bez-komorki.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/7337868448161344454'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/7337868448161344454'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/02/bez-komorki.html' title='bez komórki'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-4260358496695035975</id><published>2012-01-31T14:08:00.005+01:00</published><updated>2012-01-31T14:24:18.777+01:00</updated><title type='text'>milion dolarów</title><content type='html'>Apropos śniadań to dzisiaj zjadłam je u Bliklego. Z gorącą czekoladą. Nie można przeżyć mrozów bez gorącej czekolady. I było mi tak bardzo miło gdy rozgrzałam się czekoladą, że z rozpędu kupiłam sukienkę od Laury Guidi. Przepiękną, beżową sukienkę. Obcisłą do pasa, a potem przecudnie rozkloszowaną. Idealną do szpilek. I jedwabnej chustki w groszki. Plus mam granatowe paznokcie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I znów jestem jak milion dolarów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(uzależniony od słońca)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-4260358496695035975?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/4260358496695035975/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/milion-dolarow.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/4260358496695035975'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/4260358496695035975'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/milion-dolarow.html' title='milion dolarów'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-8929868662848755673</id><published>2012-01-30T14:53:00.005+01:00</published><updated>2012-01-30T20:12:35.538+01:00</updated><title type='text'>kryzysy, kobiety, korki</title><content type='html'>Kryzysy wieku średniego miałam dotychczas trzy. Gdy miałam dwadzieścia sześć lat. Gdy miałam trzydzieści trzy. I gdy skończyłam czterdzieści. Za każdym razem uznałam, że wszystko już mam za sobą. Co było do przeżycia z całą pewnością przeżyłam. Co miałam ugrać - ugrałam. Przede mną WIELKIE NIC. I trzeba jakoś DOŻYĆ. No i się pomyliłam. Przynajmniej w przypadku dwóch pierwszych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zobaczymy co teraz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętam z Wielkiego Nic co było po drugim kryzysie - jak sobie siedziałam w Bryzie z jednym z Nicowych znajomych - i obok siedziała para - ona młoda i śliczna - on już nie młody lecz za to,  na pewno bardzo bogaty. &lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;Wiesz czym się od niej różnię?&lt;/span&gt; - rzuciłam rękawicę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nicowy nie wiedział - bo przecież nie wypadało wskazać na oczywiste różnice, za które by dostał w łeb.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nie muszę być dla Ciebie miła, żeby zjeść tu śniadanie! &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I to było sedno tego co uważam za ważne. Co drugi dzień się zderzam z historiami kobiet, które - najpierw się uśmiechały, a potem wypasionymi, terenowymi brykami - woziły do szkoły potomstwo. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;a href="http://zdrowie.onet.pl/psychologia/nigdy-nie-pracowalam-dzis-nie-mam-nic,1,5000118,artykul.html"&gt;Nie można. Nie wolno. ZABRANIAM&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I wcale nie chcę powiedzieć, że facet znajdzie młodszą. Wystarczy, że padnie na zawał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(choć statystycznie sadzę, że ta pierwsza opcja jest częstsza)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do Warszawy wróciły korki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I znowu zaczęła się szkoła. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ja dzisiaj zrobiłam już sześćdziesiąt przysiadów. Czeka mnie jeszcze czterdzieści.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy przysiady na raty odnoszą podobny skutek?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-8929868662848755673?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/8929868662848755673/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/kryzysy-kobiety-korki.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/8929868662848755673'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/8929868662848755673'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/kryzysy-kobiety-korki.html' title='kryzysy, kobiety, korki'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-7119229770893910673</id><published>2012-01-29T19:56:00.006+01:00</published><updated>2012-01-29T20:19:48.092+01:00</updated><title type='text'>lajkujcie i wielkie joł</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-L-n4lY24XPs/TyWab8L8-DI/AAAAAAAABKE/K7g-zN5UGt0/s1600/IMG_0960.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-L-n4lY24XPs/TyWab8L8-DI/AAAAAAAABKE/K7g-zN5UGt0/s320/IMG_0960.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5703134307938007090" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Historia foty jest także kawałkiem historii mojego mijającego już na szczęście kryzysu wieku średniego. Bo gdy jeden ją strzelał do reszty rzekłam - &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;chłopaki - zamieszczę tę fotę na fejsie i kumpelki się zsikają! &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;(w domyśle - bo wiecie chłopaki - niech wszyscy zobaczą, że wciąż - babulinę spt - to stać  na fun z młodzieżą)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponieważ wszyscy byliśmy może nie do końca trzeźwi - usłyszałam - &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;espete - dla kumpelek wielkie JOŁ i niech nas zalajkują! &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Kryzys powoli mi mija, lecz całkiem to chyba nie minął - bo wieszam. A co. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;LAJKUJCIE.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I WIELKIE JOŁ OD MŁODZIEŻY.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym weekend cudny. Pomidorowa, schabowe i malinowy budyń. Marszobieg z nieletnim trenerem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;ŻOŁNIERZU! ZROBIĘ Z CIEBIE MASZYNĘ DO ZABIJANIA!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(kangurki, żabki, przysiady. liczył mały sadysta. sto dwadzieścia przysiadów)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Mama - Ty tymi udami to zgnieciesz jakiemuś głowę!&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Zamarłam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Kochanie - O JEZU - SYNECZKU - O CZYM TY MÓWISZ!?!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(a potem się dziwić, że chłopcy wyrastają w kulcie ŚWIĘTEJ)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chardonnay z przyjaciółmi. &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;a href="http://www.filmweb.pl/Bekarty.Wojny"&gt;Bękarty wojny&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt; Koc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasami jest mi tak dobrze - że zaczynam się martwić - że w tym dobrze osiądę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nie zmienię już nic.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-7119229770893910673?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/7119229770893910673/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/lajkujcie-i-wielkie-jo.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/7119229770893910673'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/7119229770893910673'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/lajkujcie-i-wielkie-jo.html' title='lajkujcie i wielkie joł'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-L-n4lY24XPs/TyWab8L8-DI/AAAAAAAABKE/K7g-zN5UGt0/s72-c/IMG_0960.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-3721920706179542867</id><published>2012-01-27T11:09:00.012+01:00</published><updated>2012-01-27T12:19:31.190+01:00</updated><title type='text'>z nadzieją na nie tylko wnuki</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-TcAa_xSrTrA/TyJ-wCvefEI/AAAAAAAABJs/uYvfN4VYqE4/s1600/superadas026pl.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 258px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-TcAa_xSrTrA/TyJ-wCvefEI/AAAAAAAABJs/uYvfN4VYqE4/s320/superadas026pl.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5702259442039290946" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powoli, drobnymi krokami, ale jednak - zaczyna mnie puszczać ten rodzaj samopoczucia. Być może pół roku jak na kryzys wieku średniego wystarczy. A być może w końcu przyszła zima, chwycił mróz i zaświeciło słońce. A jeszcze być może po prostu mi przeszło bez wyraźnych powodów - bo kobieta zmienną jest. Ale powoli, z mozołem, zaczyna do mnie docierać, że jeszcze jest mnóstwo przede mną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nie chodzi tylko o wnuki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na okoliczność nowego, lepszego samopoczucia zaczęłam robić przysiady. Bo skoro jeszcze to mnóstwo - i nie chodzi tylko o wnuki - to trzeba o siebie dbać. I pozbyć trzęsących się ud. Uda są NEWRALGICZNE. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy nie chodzi tylko o wnuki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Synu&lt;/span&gt; - krzyknęłam gromko - &lt;span style="font-style:italic;"&gt;zostaję miss clubmedu na naszym letnim wypadzie&lt;/span&gt; -&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i to był tak gromki okrzyk, że energii mi starczyło na jeszcze jakieś sześć. Przysiadów. I dwa brzuszki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A potem się zatoczyłam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nic to - drobnymi krokami - dojdę do pięćdziesięciu!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;To może pójdziemy na łyżwy?&lt;/span&gt; - zapytał Mały Tomek - bo pewnie, że się zwierzyłam, jak tylko przyszłam do pracy,  z moich planów na miss. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(nie cierpię jeździć na łyżwach bo ciągnę lewą nogę, zahaczam nią o wyrwy i padam jak długa z dupskiem wypiętym jak kopiec kreta - i wcale nie jestem seksowna - przerobiłam w zeszłym sezonie).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;No bardzo chętnie pójdę ! &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wezmę dziecko i ono pojeździ z Małym Tomkiem, a ja SIĄDĘ NA TRYBUNIE I POCZYTAM ZWIERCIADŁO. Zawsze to przecież lepiej niż siedzieć w domu i być wystawionym na pokusy świeżej dostawy z Frisco. A pokusy są spore bo częściowo zamawiał Blondyn więc mamy więcej niż jogurt naturalny zero procent. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(Dziecko nabrało instynktu po kilku moich zakupach i wyrywa mi komputer)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z koleżanką Małgosią uprawiamy marszobiegi. Po lesie kabackim. Rano. Nie dałyśmy rady rano. Pojechałyśmy wieczorem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Ja pierdo*** - ale ciemno - westchnęła głęboko Małgosia - gdy tylko zaparkowała przy tak zwanych drzwiach do lasu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oj tam - ja jestem pewna, że żaden rozsądny zboczeniec - nie idzie w nocy do lasu - bo chyba kalkuluje, że nikogo nie spotka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jak nie jest rozsądny?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chodziłyśmy wzdłuż Puławskiej. Jakieś piętnaście minut bo dłużej to już było trudno wytrzymać w kłębach spalin. Ale nie szkodzi - był mróz. W mrozie się więcej spala! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na jutro mam szatański plan, że o świcie pójdę na basen. Odciski z okularków będę miała trzy dni,  ale to praca nad udem. Przecież nie szkoda róż!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo jeszcze mnóstwo przede mną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze nie byłam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;MISS!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-3721920706179542867?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/3721920706179542867/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/cae-mnostwo-i-nie-chodzi-tylko-o-wnuki.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/3721920706179542867'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/3721920706179542867'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/cae-mnostwo-i-nie-chodzi-tylko-o-wnuki.html' title='z nadzieją na nie tylko wnuki'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-TcAa_xSrTrA/TyJ-wCvefEI/AAAAAAAABJs/uYvfN4VYqE4/s72-c/superadas026pl.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-5324936112051208321</id><published>2012-01-26T07:29:00.003+01:00</published><updated>2012-01-26T07:47:56.400+01:00</updated><title type='text'>socjologicznie</title><content type='html'>Wyszłam wczoraj z sądu po secie koszmarnych rozpraw tak obtłuczona mentalnie, że nie mam już wątpliwości, że gdyby nie porządna kasa którą się płaci prawnikom - nikt by nie został prawnikiem. Bo tu nie ratuje się ludzi. Tu nie ratuje się życia. Tu nie firmuje się sobą świetlanej przyszłości świata. Tu się jedynie bierze udział w żałosnej napierdalance. Gdzie każdy z każdej strony chce postawić na swoim. I na przykład światły człowiek dostaje jakiegoś szmergla na fakt, że inny człowiek - co dobrze - no może kiedyś - odbił mamusi tatusia - może po tym tatusiu odziedziczyć meblościankę. I wojna idąca w lata. Emocje, zdrowie, kasa. Dziki wzrok. Żółte białka. I każdy ma swoją rację. Absolutnie jedynie słuszną. I może swojego bloga gdzie jest utwierdzany w tej racji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie drga mi ręka kiedy wypisuję fakturę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziecko znalazło portfel. Gruby. Wypchany kasą. Bez cienia zawahania poszło i oddało zgubę. Na recepcję w ośrodku sportu. Dowiedziałam się po fakcie. Oczywiście, że pochwaliłam. I że jestem dumna z dziecka. Nawet mu dałam znaleźne (chociaż powinien właściciel). Lecz nie to mnie fascynuje. Fascynuje mnie raczej, że jak to. Przecież nigdy nawet nie było okazji omawiać kwestii typu - znalazłeś - trzeba oddać. Więc dzieci się wychowują najwyraźniej obserwując. Przejmują styl bycia rodziców. Nasiąkają mimochodem. Buraki płodzą buraków - jak kiedyś rzekła Nosowska. I niedaleko jabłko. To dobrze. Chociaż strasznie w kontekście moich wzorców. Tak zwanych wzorców rodzinnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co kuleją jak Carino na hasło - koń kuleje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze refleksja z tych co lubię je najbardziej. Sensu largo erotycznych. Osoby sporo młodsze są już całkiem dorosłe - więc mogę patrzeć na to jak działają ich mechanizmy - a mieć dystans jak do dzieci. Więc w miarę obiektywnie. I refleksja jest taka. Faceci się jednak boją kobiet co są mniej przeciętne. Umawiają się z tymi - co sądzą, że podołają. Na te inne się ślinią, lecz rękę się boją wyciągnąć. Że idiotów z siebie porobią. W efekcie dziewczęta typu nie odróżnisz od ściany mają swoich chłopaków. A fascynujące laski - piękne, ubrane, mądre, co zaraz porobią kariery - snują się same i smętne. I sądzą, że muszą schudnąć. Albo, że są zbyt krzykliwe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To nie jest prawda, że - fajnych facetów nie ma. Prawdą jest raczej, że - brakuje pewnych siebie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-5324936112051208321?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/5324936112051208321/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/socjologicznie.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/5324936112051208321'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/5324936112051208321'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/socjologicznie.html' title='socjologicznie'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-7374587355300010448</id><published>2012-01-24T22:39:00.003+01:00</published><updated>2012-01-24T23:26:50.181+01:00</updated><title type='text'>refleksja przy trawieniu</title><content type='html'>Nie do końca wiedziałam jak zorganizować jutrzejszy poranek Blondynowi (moje sprawy zawodowe - kontra jego zima w mieście) - gdy zupełnie znienacka wpadłam na sto lat nie widzianego Wuja (nie żadna tam ksywa tylko prawdziwy Blondyna Wuj - cioteczny brat Eks Męża). Od słowa do słowa wyszło, że Blondyn przenocuje u przecież swojej rodziny co rano go zawiezie tam gdzie ma być zawieziony. Po raz kolejny uznałam, że ktoś gdzieś tam nade mną czuwa - i po raz kolejny zmarszczyłam synapsa w zapytaniu - że skoro czuwa to czemu odmawia mi innych spraw? Odpowiedzi wciąż nie znam. Ale mam głęboką wiarę, że pod dziewięćdziesiątkę dostrzegę gdzie tu był sens. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo wierzę w GŁĘBOKI SENS. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Blondyn już zawieziony do dawno nie widzianego, a ja popijam nalewkę - co łudzę się mi wypali to wszystko co mam gdzieś w trzewiach. Bo to wygląda tak, że rano się budzę SZCZUPŁA. Mam talię, mam obcisłą kieckę, mam figurę co w szpilkach - nawet być może fajna. To mija. Koło czternastej. Potem jest coraz gorzej. Wieczorem wyglądam jak mumin. Z profilu to trudno uznać gdzie mi się kończy biust, a gdzie zaczyna bebzon. Nie jestem już szczupła, a WZDĘTA. I wtedy przychodzi wieczór. Nalewam nalewki co sądzę, że po niej jakoś to spadnie. I być może nawet spada. Bo rano mam znowu talię. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc wszystko ma swój RYTM.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Złapała mnie lekka nostalgia. Bo dawno nie widziany to kiedyś był częstym gościem. I trochę odtworzyliśmy ostatnie chwile starego. To kiedy ostatni raz? No kiedy? No tuż przed rozwodem. Oj minął kawał czasu. Nawet już zapomniałam okropną awanturę co miała wtedy miejsce. Przy okazji Mikołaja. I od której jedna z kuzynek przestała odbierać telefon. To był nerwowy czas. Gorący. Bolesny. Bezsenny. A teraz mgliste wspomnienia. Wspomnienia jak z innego życia. Jak taki stary film na kasecie VHS. Wyblakłe fotografie. Z jakiejś starej kolonii. Co nie pamięta się imion. A z trudem pamięta się miejsce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To prawda, że WSZYSTKO MIJA.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-7374587355300010448?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/7374587355300010448/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/refleksja-przy-trawieniu.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/7374587355300010448'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/7374587355300010448'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/refleksja-przy-trawieniu.html' title='refleksja przy trawieniu'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-7612456047649462077</id><published>2012-01-23T12:59:00.010+01:00</published><updated>2012-01-23T13:26:42.595+01:00</updated><title type='text'>zima a zima</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Zima na wsi wygląda tak jak z boku:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-CJfIRkGSSTo/Tx1Mp4mRM4I/AAAAAAAABI4/t943o_He7Rc/s1600/P1220174.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-CJfIRkGSSTo/Tx1Mp4mRM4I/AAAAAAAABI4/t943o_He7Rc/s320/P1220174.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5700796985772159874" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--2DzXNnCbEY/Tx1MRBP5_GI/AAAAAAAABIs/ttoyxaqfJGI/s1600/P1220163.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/--2DzXNnCbEY/Tx1MRBP5_GI/AAAAAAAABIs/ttoyxaqfJGI/s320/P1220163.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5700796558597553250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Qck5RfxiC4A/Tx1L_zgBpNI/AAAAAAAABIg/usiQLebYYCA/s1600/P1210154.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-Qck5RfxiC4A/Tx1L_zgBpNI/AAAAAAAABIg/usiQLebYYCA/s320/P1210154.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5700796262849291474" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc zimą na wsi SIĘ CHCE. Się chce napić wódki z młodzieżą, się chce pójść na śnieżny spacer, się chce jechać kuligiem, a nawet wieczorną porą śmignąć w szpilkach wsadzonych jedynie na bose stopy na pobliską imprezę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Zima w mieście NIE WYGLĄDA.&lt;/span&gt; Więc nie ma co tu powiesić. Bo wieszać to chce się samemu. Jest buro. Jest smutno. Jest nędznie. Dołóżmy do tego sąd - gdzie jakaś petentka godzinę (stałyśmy w tej samej kolejce do wizyty w sekretariacie) - krzyczała same wyrazy i nie mogłam się nie złamać. A raczej złamać mojego postanowienia, że nie będę jadła słodyczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No nie da się. Po prostu się nie da. Nie da się przeżyć tej zimy bez lekkiego dosładzania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym wszystko dobrze. Buraczki jakoś przełknęłam i nawet były smaczne - chociaż nie mogę nie stwierdzić, że na takim wyjeździe przydałby się też szaszłyk. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja jednak jestem za młoda na wegetariańską dietę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(Co z całą pewnością jest - plusem dodatnim wyjazdu. Dotarło, żem jeszcze nie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;DZIAD.)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-7612456047649462077?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/7612456047649462077/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/zima-zima.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/7612456047649462077'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/7612456047649462077'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/zima-zima.html' title='zima a zima'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-CJfIRkGSSTo/Tx1Mp4mRM4I/AAAAAAAABI4/t943o_He7Rc/s72-c/P1220174.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-8222824501905511718</id><published>2012-01-20T16:28:00.005+01:00</published><updated>2012-01-20T17:13:38.080+01:00</updated><title type='text'>facebooka kontestacja</title><content type='html'>Oglądam sobie tego fejsa i on dziwny jest. Taki jak współczesny podręcznik do angielskiego. Kompletny groch z kapustą. Jak człowiek bierze do ręki to nie może się zorientować co jest aktualnie przerabiane. I trudno to ogarnąć. Więc dzieci nic nie umieją. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(piszę to z perspektywy osoby, która nauki pobierała z alexandra, a ćwiczenia tłukła z prejbisza i zaprawdę powiadam, że jak się w końcu wkurzyłam i posadziłam Blondyna nad jeszcze moim prejbiszem to po pięciu ćwiczeniach zaczął mieć zdrowe odruchy przy wybieraniu czasów)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając. Fejs jest podobny. Dziwacznie chaotyczny. I nie wymagający. Klikamy "lubię to" i zachwyt już wyrażony. Być może dla pokolenia osób co jednak czytały, pisały wypracowania i wkuwały ortografię - on nie narobi szkód. Ale dla pokolenia co nie pisze wypracowań, co nie umie sklecić dwóch zdań i prawie wcale nie czyta - to utrwalacz niepiśmienności. Przeraża mnie bo widzę jak nieudolna jest młodzież. Przeciętny absolwent prawa praktycznie nie umie pisać. Jak sprawdzam projekty pism po niektórych aplikantach (uświadamiam - aplikant to osoba z maturą i  magistrem w komplecie, co dodatkowo zdała na tak zwaną aplikację - więc dobrze wykształcona) to mam wrażenie, że jest to rozprawka szóstoklasisty. Albo czasami gorzej. I to chyba nie dziwne. Bo pierwszo-gimnazjaliści nie piszą wypracowań. Sprawdzone. Przeze mnie, Wspólniczkę i jeszcze jednych znajomych. Byliśmy więcej niż pewni, że dzieciaki kombinują. Żeby nie odrabiać lekcji. A tu się okazuje, że nie. Nie kombinują. Teraz już się nie pisze. Teraz się kładzie nacisk na czytanie ze zrozumieniem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(I jednocześnie daje do czytania Antygonę. Jak zniechęcać to po całości!) &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc nie zachwycił mnie fejs. No ale nie mam wyjścia. Jeżeli moje dziecko narzuca mi nowoczesność.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(i przypomina mi się wspomnienie Sztaudyngera, że bodajże jego matka  miała ogromny opór przed rozmową telefoniczną. uważała, że to okropne pogwałcenie natury rozmawiać do pudełka. i unikała ze wstrętem. a młodzież się z niej śmiała. że nie chce uznać postępu. to może podobny mechanizm. moje NIE na facebooka)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-8222824501905511718?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/8222824501905511718/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/facebooka-kontestacja.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/8222824501905511718'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/8222824501905511718'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/facebooka-kontestacja.html' title='facebooka kontestacja'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-2993625287201106423</id><published>2012-01-19T07:27:00.005+01:00</published><updated>2012-01-19T08:19:21.773+01:00</updated><title type='text'>o lasach, puszczach, zboczeńcach i posiadaniu kolegów</title><content type='html'>Są rzeczy, które mogę robić sama i są rzeczy których absolutnie nie potrafię. Do tych drugich należą poranne marszobiegi po lesie. Sama się boję. Nie wiem czy to zasadne. Moja matka potrafi o piątej nad ranem sama pojechać na grzyby. Mam mnóstwo znajomych którzy samotnie przemierzają bieszczadzkie ostępy. A ja robię w gacie. W zasadzie to jak już pójdę sama do lasu to nawet nie jestem w stanie równomiernie oddychać bo mi tylko głowa dookoła chodzi w poszukiwaniu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ZBOCZEŃCA.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałabym żeby ktoś kiedyś mi naukowo wykazał jakie jest prawdopodobieństwo spotkania zboczeńca w lesie i ilu zboczeńców przypada na samotne kobiety co uprawiają marszobieg. Być może to coś zmieni. Bo chwilowo to jednak po porannej wiadomości od koleżanki, z którą uprawiam marsze po pobliskim kabackim lesie - że się rozchorowała, zdjęłam z siebie ubrania termoizolacyjne i strasznie jestem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;SMUTNA.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo inaczej mi się żyje jak mam świadomość, że rano odwaliłam godzinę solidnego marszobiegu, a inaczej  jak rano rozczarowana, że nici z planowanego ruchu - najadłam się słodkich bułek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;WIĘC DZIEŃ ZAPOWIADA SIĘ KIEPSKO.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedyne światło w mroku to planowany na weekend kulig po puszczy z pochodnią i imprezą w stylu myśliwskim. Jadę nań z Małym Tomkiem - który jest miłym chłopcem i albo bardzo mnie lubi albo się boi odmawiać jak rzucam jakąś ideą. Do końca nie wiem jak jest - ale nie to mnie boli - bo raczej boli mnie fakt, że ja trochę odwykłam od posiadania kolegów i czuję się jak tygrys co idzie na kolację do knajpy wegetariańskiej. I tak troszeczkę się martwi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;CZY DA RADĘ PRZEŁKNĄĆ BURACZKI?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-2993625287201106423?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/2993625287201106423/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/o-lasach-puszczach-zboczencach-i.html#comment-form' title='Komentarze (30)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/2993625287201106423'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/2993625287201106423'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/o-lasach-puszczach-zboczencach-i.html' title='o lasach, puszczach, zboczeńcach i posiadaniu kolegów'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>30</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-3031745376057458944</id><published>2012-01-17T14:13:00.004+01:00</published><updated>2012-01-17T14:39:01.304+01:00</updated><title type='text'>stara baba wysiaduje</title><content type='html'>Spytałam Małego Tomka (mojego młodego wspólnika) czy dekolt nie jest za duży. Powiedział&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;IDEALNY.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc nie będę go zmieniać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(dopóki ma co pokazywać - niech mamo pokazuje - powiedział kiedyś mój ojciec mojej zgorszonej babci przy okazji jakichś świąt; mężczyźni czy duzi czy mali - nie generują problemów)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W temacie łowienia facetów, wiadomo, że to nie sztuka. Tylko, że ja mam już dość. Po wakacyjnym okresie błędu i wypaczenia powiedziałam na głos BASTA. Teraz to szukam kogoś na dłużej niż trzy miesiące. Więc przestałam pleść farmazony, a mówię jedynie prawdę.No to i siedzę sama jak burek na wygwizdowie. I tak od września siedzę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(Podobno to nie sto lat - ale mnie to już nosi.)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj poszłam do kina. I znalazłam wspólny mianownik między Millenium Larsona, a życiem Leopolda Sochy. Lisbeth nie wpadła w ramiona Blomkvista na koniec filmu. Leopold Socha wpadł za to. Pod pędzącą ciężarówkę. Nie ma sprawiedliwości. Ktoś nas kiedyś zrobił w konia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(więc co się dziwić, że siedzę)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-3031745376057458944?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/3031745376057458944/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/stara-baba-wysiaduje.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/3031745376057458944'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/3031745376057458944'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/stara-baba-wysiaduje.html' title='stara baba wysiaduje'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-7729906324039827604</id><published>2012-01-15T21:57:00.003+01:00</published><updated>2012-01-15T22:09:08.053+01:00</updated><title type='text'>o bezrzęsnej radykałce za to z kontem na fejsie</title><content type='html'>Blondyn zapytany czy będzie dzwonił popatrzył spode łba i rzekł &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;na fejsie będę&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Synu na miłość boską - ja nie mam konta na fejsie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;to sobie mama załóż jak chcesz być ze mną w taczu&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;załóż dopóki chce dodać cię do znajomych &lt;/span&gt;- poradziła Najlepsza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to i założyłam. I od dziś mam konto na fejsie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym mam sztuczne rzęsy. Ki diabeł mnie podkusił? Teraz mi wypadają razem z moimi rzęsami i niechybnie będę bezrzęsna. Guglam czy odrastają. Podobno. W kilka miesięcy. Normalnie się czuję radośnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo będzie branie, że jęk jak pomrugam łysą powieką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W temacie brania to - poznałam fajnego chłopaka. A raczej wiadomo - mężczyznę. I wszystko było fajnie dopóki się nie zrodziła między nami dyskusja. Na tematy zawodowe, a bardziej męsko tam takie - finanse, alimenty, kasa na byłe żony. I tyle go widziałam. Bo więcej już nie zadzwonił.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choć mam jeszcze komplet rzęs. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Tyle,że mama mówiła, że jestem śliczna dziewczynka - dopóki się nie odezwę)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-7729906324039827604?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/7729906324039827604/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/o-bezrzesnej-radykace-za-to-z-kontem-na.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/7729906324039827604'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/7729906324039827604'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/o-bezrzesnej-radykace-za-to-z-kontem-na.html' title='o bezrzęsnej radykałce za to z kontem na fejsie'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-3699614278128685273</id><published>2012-01-14T07:43:00.006+01:00</published><updated>2012-01-14T08:41:26.176+01:00</updated><title type='text'>studenckie życie</title><content type='html'>Zapłaciłam rachunki i zostałam bez kasy. Pomyślałam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"TO NIEMOŻLIWE!"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(no i jeszcze - "cholera - dopiero połowa miesiąca!")&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie zarabiam przecież źle - ludzie zarabiają mniej - a nawet sporo mniej - i jakoś żyją, a czasem nawet potrafią odłożyć. Więc &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;JAK JA TO ZNOWU ZROBIŁAM.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i zaczęłam odtwarzać. Dwa żakiety, sukienka, bluzka w lamparta, buty, spodnie, kwas, mezo i jeszcze serum na zwisy - nie eris, zaliczka na dymiącą etnę &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(bo dymi - a jezu ja - naprawdę kocham wulkany - Blondyn co wdał się w dziadków i najchętniej by łowił ryby - błaga - mama - nie jedźmy - ja nie chcę zginąć w lawie - jeszcze nie miałem dzieci! - ale mam dzikość w oczach i jestem NIEUBŁAGANA - synu - to będzie PRZYGODA, wspomnienie, co tam dzieci - gdy o tym będziesz mógł opowiedzieć WNUKOM!), &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;zaliczka na białą szkołę &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(to pierwsza inicjatywa w tej szkole co mnie urzekła - w siódmym roku współpracy - bo nowy wychowawca - jadą na tydzień na narty),&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i święta po drodze były &lt;span style="font-style:italic;"&gt;(kupiłam furę prezentów)&lt;/span&gt;, w zasadzie to &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;BARDZO DZIWNE, ŻE ZOSTAŁO NA PRĄD.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I się uspokoiłam, że nie wydatkuję źle i wcale nie jestem rozrzutna  - bo normalnie prawie poznaniak - skoro przy tych wydatkach nie zrobiłam zaległości. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na okoliczność faktu, że dziecko wyjechało - wczoraj się rozłożyłam przed kompem, telewizorem, z gazetą, książką i kotem. I z miejsca usnęłam w ubraniu. Obudziłam się rano widząc dziwnie przez mgłę (bo w komplecie były soczewki), z kolczykiem wbitym w mózg (to element co jednak dobrze go do snu zdejmować). I zaczęłam zastanawiać czy opłaca się w coś przebierać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczynam studenckie życie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Będę chodzić do kina, na śniadania do knajpy, nie będę kupować żywności, wracać do domu po nocy i jak zechcę - spać w ubraniu, nie myć zębów i sok wypijać prosto z kartonu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I NIE BĘDĘ WSTAWAĆ O SZÓSTEJ.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przez całe dwa tygodnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(a dlaczego ta piosenka usłyszana przed chwilą w trójce, a poniekąd znana wcześniej - wprawiła mnie w wyjątkowo cudny i energetyczny nastrój to nie ma po pisać. bo wiadomo. ja trudna jestem. i podobno jak małpa złośliwa ;) &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=JLRWyHAGsaI"&gt;Miłego dnia :) &lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-3699614278128685273?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/3699614278128685273/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/studenckie-zycie.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/3699614278128685273'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/3699614278128685273'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/studenckie-zycie.html' title='studenckie życie'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-3804785098403847417</id><published>2012-01-12T21:03:00.004+01:00</published><updated>2012-01-12T21:21:55.534+01:00</updated><title type='text'>głupawka zmęczeniowa</title><content type='html'>Jestem tak zarobiona, że na nic nie mam czasu. Dziś wyszłam z pracy przed ósmą, a najpierw wydrukowałam listę rzeczy co miałam spakować Blondynowi bo jutro wyjeżdża na narty. Wyjeżdża z Ojcem i Resztą - więc PO mi przysłał listę co będzie niezbędnie potrzebne. Wiadomo. Majtki i dres i spodnie i polar, skarpety. Miałam spakować na dziś. Nie zdążyłam zrobić prania. W zasadzie nic nie zdążyłam. No więc wydrukowałam, pojechałam do HM i kupiłam wszystko nowe. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PO dostał worek z metkami. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uwielbiam sprzedawców gejów. W jednym lanserskim sklepie na ul. Mokotowskiej obsługują sami geje. To jest niezwykłe przeżycie jak człowiek przymierza bieliznę i w przymierzalni sprzedawca fachowo doradza, poprawia, jest uroczo pomocny - i to naprawdę czuć, że on ma gdzieś człowieka w sensie - człowieka - kobietę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za to naprawdę się wczuwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten dzisiaj w HM też był tak miłym sprzedawcą, że mam podejrzenia, że. Gdy tylko dotarłam do kas - obładowana jak wielbłąd i rzuciłam wszystko na ladę - popatrzył i ciepło - zapytał:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;a dla siebie to nic?&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;W pierwszym odruchu chciałam szczerze powiedzieć, że sobie nie kupuję w H&amp;M, ale ugryzłam się w język. Bo to by było wredne, niegrzeczne i aroganckie. Więc powiedziałam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;no - nieeee...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a on na to - &lt;span style="font-style:italic;"&gt;no jak to? Swetry po 30 złotych - i pani żadnego nie chce? &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brzmiał w ogóle nienachalnie, a z całą pewnością życzliwie. Powiedziałam - &lt;span style="font-style:italic;"&gt;OK - gdzie te swetry?&lt;/span&gt; I poszłam. I kupiłam fantastyczny sweter za 30 złotych. Przyda mi się na kulig. Bo za tydzień jadę na kulig. Po puszczy. Z pochodniami. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uwielbiam PROFESJONALISTÓW. (to jeszcze apropos sprzedawcy)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(a dzisiaj w jednej knajpie obsługa była koszmarna. strzeliłam mega focha. wołałam menadżera. dostałam deser na wynos. z wbitym w środek goździkiem. no nawet nadrobili)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Głupawkę mam zmęczeniową. Jutro znowu moc pracy. To żniwo poświąteczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gwiazdka, Sylwester, wakacje - to czas, po którym KOSZĘ.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Małżeńskie chwile prawdy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-3804785098403847417?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/3804785098403847417/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/gupawka-zmeczeniowa.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/3804785098403847417'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/3804785098403847417'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/gupawka-zmeczeniowa.html' title='głupawka zmęczeniowa'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-8720658005910568532</id><published>2012-01-12T08:07:00.003+01:00</published><updated>2012-01-12T10:50:05.528+01:00</updated><title type='text'>raz dwa raz dwa</title><content type='html'>Dwa lata minęły. Prawie. I tylko się potwierdza, że &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;otaczający mnie mężczyźni są absolutnie niewzruszeni w swoich postawach. Jak któryś coś na początku powie, albo uczepi się jakiejś formuły - to dekady mijają - a linii żaden nie zmieni. Można jak na Zawiszach. Co owszem daje oparcie. Gwarancję stałości układów. I poczucie bezpieczeństwa. Lecz odbiera nadzieję, że coś się w sprawach ruszy. Pokazuje,że trzeba - słuchać i brać poważnie. To co mówią. A nie myśleć - że oj tam. Tak gada. Myśli INACZEJ. I na pewno zmieni zdanie. Bzdura. Z reguły mówią dokładnie to co myślą. I trwają jak te opoki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mechanizm co mnie rozwala do totalnej czerwoności. Bo ja to wiadomo. Huśtawka. Roller coster. I &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=F3yQfEbjkUs"&gt;Maanam&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;. Absolutnie nic stałego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc z uporem maniaka walę głową w te mury.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(bo z całą pewnością wiem, że gdyby nie kobiety i kobiet walenie głową - wciąż byśmy byli na drzewach)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-8720658005910568532?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/8720658005910568532/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/raz-dwa-raz-dwa.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/8720658005910568532'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/8720658005910568532'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/raz-dwa-raz-dwa.html' title='raz dwa raz dwa'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-7177541635406024557</id><published>2012-01-10T13:21:00.005+01:00</published><updated>2012-01-10T13:41:36.562+01:00</updated><title type='text'>ballada jarzynowa</title><content type='html'>Przekichane jest być kobietą i na przyszłe życie poproszę o możliwość bycia facetem. A wtedy Moi Państwo poderwę każdą laskę. Miast siedzieć i się gryźć, że facet jakby chciał to dawno by już coś zrobił. Tymczasem nie robi NIC. Widzimy się raz na pół roku. A czasami nawet rzadziej. Więc najwyraźniej nie chce. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(Bo jak ktoś tu coś chce - to prędzej jego rodzice, co pamiętają o mnie i moim apetycie. Na przykład z okazji świąt.)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(Więc gdy już będę facetem - przejmę inicjatywę - będę wysyłać kwiaty, zapraszać na kolacje i pisać czułe dzień dobry, dobranoc i jak mija dzień.)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ech. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem stara i głupia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczęście doświadczona. Już wiem. Pooddycham i przejdzie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jutro znowu zapomnę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(No bo przed chwilą miałam dostawę przetworów warzywnych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I aż mi się płakać zachciało nad dwoma zgrzewkami ogórków.)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A nawiasem jak to jest, że jeden gość nam zapada, a drugi ni cholery. Jednego wspominamy i dostajemy wypieków po dwóch minutach rozmowy. Plotąc jak trzynastolatka. A na widok drugiego dziwimy się, że w ogóle kiedyś nam się podobał. I używamy zdań rodzących wypowiedź konkretną. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świat jest pełen zagadek.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-7177541635406024557?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/7177541635406024557/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/ballada-jarzynowa.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/7177541635406024557'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/7177541635406024557'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/ballada-jarzynowa.html' title='ballada jarzynowa'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-982900879375003165</id><published>2012-01-07T08:35:00.006+01:00</published><updated>2012-01-07T09:44:11.188+01:00</updated><title type='text'>bilans czterdziestolatka</title><content type='html'>Z informacji bieżących.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na kuchni bigos staropolski w półprodukcie co z nim pójdę wieczorem na oficjalne finiszowanie w gronie znajomych (wspólne gotowanie bigosu to jedna z naszych perwersyjnych form zimowego imprezowania). A w piekarniku chleb (zakwas już wychodził z lodówki więc trzeba było). Pod nosem wielki pryszcz (ponoć zbawienne działanie kwasu). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A dla uzupełnienia imidżu kompletnego garkotłuka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;We wczorajszym "Na dobre i na złe" (To to uzupełnienie. Bo nic się nie zmieniło. Oglądam niegodne seriale.) niejaki dr Sambor (dr Sambor jest bardzo przystojny i podobny do jednego z moich letnich nieporozumień sercowych) - skończył 40 lat. I na tę okoliczność - nieprzytomny z powodu zjedzenia nasączonej jadem kiełbasianym mielonki (naprawdę nie skłamię jak napiszę, że sama jestem zdziwiona, że oglądam te rzeczy)- siedział słaniając się (tak - można się słaniać siedząc) i robił w zeszycie w kratkę (taki oldschoolowy ukłon  reżysera w stronę odbiorcy - tabelki w excellu - przeciętny odbiorca serialu by nie złapał) BILANS CZTERDZIESTOLATKA. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I to moja inspiracja na dzisiejszy poranek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo tam były cztery pozycje. PRACA. RODZINA. ZDROWIE. I PRZYJACIELE.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I patrząc na te pozycje należy stwierdzić, że.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;PRACA&lt;/span&gt; mi w życiu wyszła. Mam prestiżowy fach w ręku (chociaż oglądam seriale niegodne prestiżowego) i sporo satysfakcji z tego co czynię dla świata. Jestem sobie okrętem i nikt ni nie jojczy nad głową, że tak muszę albo siak. Zarabiam tyle żeby mieć na to co jest mi potrzebne. Na przykład kwasy i mezo. Ze świadomością, że gdybym się wzięła do ostrej roboty byłabym nawet bogata. Co na razie nie ma miejsca bo wybieram Blondyna - wciąż go odbieram ze szkoły - i nie dopuszczam do tego aby spędzał wieczory samotny jak ten pies - wyjąc z zachwytu  przed kompem. Przede wszystkim jestem matka. I to też bardzo lubię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;RODZINA&lt;/span&gt;. Patrz wyżej. Blondyn. Moje największe szczęście. Z tych szczęść co potrafią dobić nastoletnią niecnotą. No ale mówi się trudno. Byłoby gorzej gdyby w tym wieku był grzecznym dzieckiem. Bo byłoby dalej normy. Eks mąż to nie rodzina - ale powiedzmy szczerze - jest ojcem mojego syna i nie wyobrażam sobie nikogo innego w tej roli. Trafiło mi się jak ślepej. Jest co najmniej BARDZO DOBRY. A w roli eksa typowy. Składamy sobie życzenia z okazji urodzin i świąt. Czasami kłócimy o bzdury. Czasami służymy pomocą. Widujemy sporadycznie przy okazjach blondynich - urodziny, zebrania, odwiedziny na obozach. Dalsza rodzina - OK. Jak już pisałam - BEZ SZALEŃSTW - jednak z głębokim poczuciem, że jakby co - staną murem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;ZDROWIE&lt;/span&gt;. No rota wirus ostatnio na tapecie. To chyba nie najgorzej w bilansie czterdziestolatka. Chociaż tak całkiem szczerze to im jestem starsza to bardziej zaczynam się bać o siebie. Kolega umarł na zawał. Ktoś tam miał guza mózgu. Może by się zacząć badać?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;PRZYJACIELE&lt;/span&gt;. Potęga. Bo przede wszystkich ich mam. Kilkoro. Ludzi, do których mogłabym o czwartej rano zadzwonić jak coś by się działo. I wiem, że by pomogli. Bez zbędnego gadania. Poza tym tłum znajomych. Co umilają życie. I jeszcze giga tłum tak zwanych ludzi na heja. Co wołamy sobie cześć i czasem o siebie zderzamy. Social life nie kuleje. Następstwo osobowości. I małego adhd. &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;W rubryce &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;INNE&lt;/span&gt; - bym mogła dopisać, że moje życie na pewno nie jest nudne. Spotyka mnie CIEKAWE. I mam sporo fajnych przeżyć do przekazania wnuczce. Z serwisem Rosenthala.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W rubryce - &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;WIELKI BRAK &lt;/span&gt;- wiadomo. Brak MĘŻCZYZNY. Takiego prawdziwego, porządnego, na stałe. Takiego, który by mógł dziś wieczorem pojechać na imprezę bigosową i niespecjalnie odstawać. Obejrzeć Woody Allena. Posłuchać &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=lhP3M_BBAKM&amp;feature=related"&gt;Czarnych Serc&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;. I nie spieszyć się do żony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niemniej gdy zbilansujemy - nawet bez mądrej formuły - wynik nie jest okrutny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W pozycji &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;WNIOSKI&lt;/span&gt; (czy jest taka pozycja w bilansie?) - napisałabym że,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ZALECA SIĘ POZYTYWNIE PATRZEĆ NA SWOJE ŻYCIE. Jest dobrze. I trzeba by się naumieć skupiać na dobrym, a nie pochylać nad brakiem. Wszczynając lament - ajaj - BO MNIE SIĘ NIE UDAŁO - spojrzeć dokładnie - CO. Że to tylko jeden punkt. Czy on jest ważniejszy od pracy? Od udanego dziecka? Od zdrowia? Od przyjaciół? Nie jest. Jest po prostu jednym punktem wśród wielu. Nie ma co demonizować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;I nic jeszcze nie przesądzone.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-982900879375003165?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/982900879375003165/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/bilans-czterdziestolatka.html#comment-form' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/982900879375003165'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/982900879375003165'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/bilans-czterdziestolatka.html' title='bilans czterdziestolatka'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-4503196576928172318</id><published>2012-01-06T08:45:00.005+01:00</published><updated>2012-01-06T09:06:44.584+01:00</updated><title type='text'>kwas i mezo</title><content type='html'>Wczoraj zwijając się w bólach quasi porodowych (rota mniej więcej tak boli - skurcz - aaaaaa - ulga - skurcz...) dotarłam do mojej nowej pani dermatolog-kosmetolog. Nie wiem co by się musiało stać żebym odwołała wizytę u kosmetyczki. Być może głowę musiałoby mi urwać. Ale nie urwało - więc - dotarłam i - pierwszy raz w życiu zrobiłam coś na co już od dawna wszyscy mnie namawiali (że z katalogu spraw dostępnych na rynku to właśnie to jest najsensowniejsze i jak mawiają moje zaprawione koleżanki z dekadę starsze, a jednak mające naprawdę dobry wygląd - spt - &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;a href="http://kobieta.info.pl/pielgnacja-twarzy/673-peeling-kwasem-migdaowym"&gt;kwasy&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; i &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;a href="http://www.skinclinic.pl/index.php?option=com_content&amp;view=article&amp;id=69&amp;Itemid=91"&gt;mezo&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; - to nie do przecenienia. PAMIĘTAJ. kwasy i mezo.). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No więc zwijając się w bólach - zrobiłam kwasy i mezo. I zaprawdę powiadam Wam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja dzisiejsza twarz przypomina cudną dupkę cudnego niemowlęcia. Jak po kilku godzinach brodzenia w nadmorskiej mżawce. I staję się orędownikiem. I teraz ja zapytana będę nabożnie mantrować:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;podstawa to kwasy i mezo!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym mam refleksję w tematach damsko-męskich i w tematach szkolnictwa - lecz nie chcę wywołać burzy. Bo byłoby kontrowersyjnie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A plany na dzisiaj domowo-spacerowo-książkowe. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choć poszłabym na Holland. Lorenza - masz ochotę?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Bo nie wierzę, że na sto kilkanaście tu wizyt z jedna to nie jest Lorenzy :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-4503196576928172318?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/4503196576928172318/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/kwas-i-mezo.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/4503196576928172318'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/4503196576928172318'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/kwas-i-mezo.html' title='kwas i mezo'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-6506667884331700939</id><published>2012-01-05T08:01:00.004+01:00</published><updated>2012-01-05T08:31:57.935+01:00</updated><title type='text'>ni tacy ni diety</title><content type='html'>Posiadanie wolnego zawodu ma swoje plusy, minusy i swoje wymagania. Nie szukając daleko:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wymaga ŻELAZNEJ WOLI.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W szczególności gdy wieje wiatr, gdy pada deszcz i gdy w okolicach żołądka człowiekowi świdruje coś co być może jest chwyconym od dziecka rota wirusem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(trzy dni temu z Blondynem mieliśmy upojną noc z tak zwaną ręką na misce)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Więc wracając do ad remu - odwiozłam Blondyna do szkoły, wróciłam, weszłam pod koc, zwinęłam się w lekki kłębek i najchętniej bym olała dzisiejsze wyjście gdziekolwiek. Problem polega na tym, że dzięki naszym rozrzutnym i katolickim rządom - od miesiąca świętujemy i jutro znów zaczynamy. A za tydzień w mazowieckim zaczynają się ferie. Więc w styczniu to nie bardzo jest kiedy zarabiać pieniądze. Bez sensu zmarnować dzień. Bo niestety mam rachunki. A nie mam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;tacy ni diety.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-6506667884331700939?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/6506667884331700939/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/ni-tacy-ni-diety.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/6506667884331700939'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/6506667884331700939'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/ni-tacy-ni-diety.html' title='ni tacy ni diety'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-3045673048152566031</id><published>2012-01-03T11:04:00.004+01:00</published><updated>2012-01-03T12:52:57.102+01:00</updated><title type='text'>francuska perfuma w barłogu</title><content type='html'>Wczoraj z anonimowego adresu (mój bosze - na jakie kretyństwa mnie stać, w ramach zbijania ceny) - wysłałam zapytanie do Bronisława Kukułki - czy - OFERTA SPRZEDAŻY NADAL JEST AKTUALNA. I jest - nadal jest - mój segment co mnie urzekł - a jego jedyna wada polega na tym, że taras wychodzi na wschód.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;(czy to ogromna wada?)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To nie jest dobry czas na sprzedawanie mieszkania - ale to trochę jak z dzieckiem. Nie ma dobrego czasu na zachodzenie w ciążę. Nie mam ciśnienia bo - lubię swoje mieszkanie. Ale postanowiłam (w ramach noworocznego stawiania sobie celów) - że już zacisnę zęby i je w cholerę sprzedam - bo &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;potrzebuję SALONU, gdzie wstawię DUŻY STÓŁ i w końcu moi goście nie będą się cisnęli w piętnastkę na czterech krzesłach. I przystawionej kanapie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(bo wydawanie obiadów to chyba moje hobby)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I porządek w końcu będzie - powiedziałam do Blondyna. I żeby zaakcentować zbliżającą się elegancję śniadanie mu podałam na prawdziwej porcelanie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Blondyn z szacunkiem wziął filiżankę za uszko - poczuł powagę chwili, w której matka mu dała jajo w swojej kolekcji - ale nieśmiało zapytał:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale w którymś pokoju - może być taki na klucz! - to zrobimy sobie BARŁÓG? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No pewnie, że zrobimy. Barłóg, kominek, rosenthal i francuskie perfumy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;TO SIĘ SYNU NIE WYKLUCZA.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I naprawdę tak uważam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-3045673048152566031?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/3045673048152566031/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/francuska-perfuma-w-barogu.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/3045673048152566031'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/3045673048152566031'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/francuska-perfuma-w-barogu.html' title='francuska perfuma w barłogu'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-5570208172195716912</id><published>2012-01-01T19:46:00.002+01:00</published><updated>2012-01-01T19:49:46.935+01:00</updated><title type='text'>nowy rok</title><content type='html'>Znajomość z ludźmi , z którymi od jakiś dwudziestu lat się nadal nie idzie nie śmiać, ze wszystkiego, do łez - to wartość nie do wyceny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zmywania Himalaje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A w tle lista wszechczasów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest dobrze. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na Nowy Rok.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-5570208172195716912?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/5570208172195716912/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/nowy-rok.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/5570208172195716912'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/5570208172195716912'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2012/01/nowy-rok.html' title='nowy rok'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-8850295476517181983</id><published>2011-12-30T21:18:00.004+01:00</published><updated>2011-12-30T22:01:41.361+01:00</updated><title type='text'>jak z bicza</title><content type='html'>I jak w zegarku - tak jestem okaz zdrowia - przychodzi ten czas w miesiącu gdy drażni mnie prawie wszystko, a najbardziej mnie drażnią ludzie kretyńsko uprzejmi. Nowa Żona mnie drażni nadskakującą kulturą (a co sobie myślisz dziewczyno - że będzie ci zapomniane?), blogi dobrych gospodyń gdzie piętrzą się słodkie drzewka z suszonych pomarańczy (naiwne, głupie kobiety co piętrzycie wypieki zamiast zachować czujność i mężów powsadzać do klatek), moi wspólnicy mnie drażnią (bo jak zwykle to ja mam wszystko na swojej głowie) i sama siebie drażnię (opasła mitomanka co przegrywa kolejne bitwy by na końcu przegrać wojnę). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Eks męża nienawidzę. Podobnie jak eks kochanka. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zupełnie zbędne jest zaglądanie do kalendarza. Bo już wiadomo, że to najbliższych kilka dni. A potem Nowej Żonie będę wdzięczna, że pisze co dzieje się u Blondyna, z podziwem spojrzę na drzewka, pozazdroszczę talentu i postanowię, że mój dom zapachnie ciastami. Podziękuję Wspólnikom, że tak się uzupełniamy i stanę dumna przed lustrem - że w ogólnym rozrachunku na pewno nie stoję w miejscu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Docenię byłego męża. Umówię się z eks kochankiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za tydzień świat wypięknieje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobre, że już siebie znam i sama w ten straszny czas zamykam się przed światem.&lt;br /&gt;Złe - że akurat teraz wypada Nowy Rok i chcę podsumować stary. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo w nastroju aktualnym nie mogę nie stwierdzić, że &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;absolutnie byle jaki. Nie wydarzyło się nic co warto wspominać bardziej niż wycieczkę do Grójca. Zlewa się z poprzednimi. Co również były nijakie. Nie schudłam, nie wygrałam na loterii państwowej, nie odnalazłam miłości, nie zarobiłam kroci, nie zmieniłam mieszkania, nie opłynęłam świata. Skończyłam czterdzieści lat, popsuła mi się zmywarka, a świat ogarnął kryzys w wyniku którego padło nam kilku kluczowych klientów. Straciłam życiowy entuzjazm i wiarę, że coś jeszcze będzie. Chociaż stanęłam na głowie żeby cudownie się zaczął. W Paryżu, na Polach Marsowych, przy butelce chardonnay. I najbardziej koszmarne, że zleciał jak błyskawica. Że to było&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;JAK WCZORAJ.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czas płynie coraz szybciej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-8850295476517181983?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/8850295476517181983/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2011/12/jak-z-bicza.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/8850295476517181983'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/8850295476517181983'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2011/12/jak-z-bicza.html' title='jak z bicza'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-5445342228442722946</id><published>2011-12-29T09:29:00.004+01:00</published><updated>2011-12-29T09:51:01.007+01:00</updated><title type='text'>bo ileż, bo po co, bo gdyby</title><content type='html'>Wątki romansowe w moim życiu nie istnieją. Obecnie. Albowiem dwa ostatnie romanse - datowały się na okres od maja do końca sierpnia - i to podobno nie jest sto lat temu. Lecz bez względu na to czy jest - zakończyły się klapą - i wprawiły mnie w stupor. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo ileż można mieć klap? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sylwestra jak pisałam spędzam jak inteligent - czyli spędzam w teatrze. Potem tak zwana domówka. A potem wydaję obiad. Martwi mnie fakt, że będzie okropnie dużo zmywania - a od miesiąca się waham czy zakupić nową zmywarkę. Stara się wzięła zepsuła, a ja przecież konsekwentnie chcę sprzedać swoje mieszkanie (nic w tym kierunku nie robiąc - ale to inny temat). Więc nie kupuję zmywarki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo po co inwestować w coś z czym nie wiążę przyszłości?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak zwane świąteczne obżarstwo świetnie wpływa na twarz. Człowiek się wyprasował bez zbędnych ostrzykiwań. Niestety cała reszta zrobiła się przerażająca. Jak powiedziałam Wspólniczce najlepiej bym wyglądała po wsadzeniu mnie w dyby. Oczywiście od frontu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo gdyby ktoś podszedł od tyłu mógłby się straumatyzować.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-5445342228442722946?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/5445342228442722946/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2011/12/bo-ilez-bo-po-co-bo-gdyby.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/5445342228442722946'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/5445342228442722946'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2011/12/bo-ilez-bo-po-co-bo-gdyby.html' title='bo ileż, bo po co, bo gdyby'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-6211840651098856332</id><published>2011-12-27T16:50:00.005+01:00</published><updated>2011-12-27T17:33:09.927+01:00</updated><title type='text'>bez punety</title><content type='html'>O wiele łatwiej znosi się przedwiośnie ze świadomością następującej po nim wiosny, niż przedwiośnie, po którym nastąpi przedwiośnie. I oczywiście, że moja filozofia życiowa nie rekomenduje utyskiwań na zjawiska, z którymi nic nie da się zrobić, ale fakty są dwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie cierpię przedwiośnia. Dołuje mnie ten rodzaj zimy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choć oczywiście ma plusy. Samochód tak się nie ślizga mimo tylnego napędu. Jest łatwiej zaparkować bo na chodnikach nie ma pozagarnianych hałd śniegu. Nie marznę i od biedy mogę założyć pantofle. Lecz bez względu na powyższe&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ta zima to pomyłka wysysająca chęci na działania konstruktywne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(na przykład ruch, odchudzanie lub choćby wyjście do kina. cokolwiek przychodzi do głowy)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po świętach jestem przeżarta. Przepita. I zmęczona. Wracając przemyśliwałam gdzie w takich świętach jest sens. Kiedyś gdy ludzie byli mniej grzeszni i bardziej biedni, praktykowali adwent, na codzień nie mieli szynki ani innych słodkości - to było uzasadnione. Żeby przez trzy dni jeść. Do tak zwanego rozpuku. Teraz - to jakaś głupota. Od której strony nie spojrzeć. I jedyne co dobre - że to czas mobilizacji do spotkania z rodziną. Bo mój pogląd na rodzinę jest dosyć&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=oXYskWSXdH0"&gt;&lt;br /&gt;tradycyjny.&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prezenty nadzwyczaj udane. Kolejna filiżanka do mojego serwisu co go zbieram dla wnuczki. Perfumy. Rękawiczki. Kryminał. Romans. Kolczyki. I - naczynie żaroodporne z praktycznym podgrzewaczem. Dokładnie wszystko co trzeba by zaspokoić moje podstawowe potrzeby. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I był jeszcze ślub kolegi. Dobrego. I już ostatniego w towarzystwie kawalera. Chyba przeżyłam ten ślub bo potem całą noc śniło mi się tsunami i jak kolega uciekał przed tajskimi dziewczętami uzbrojonymi po zęby. Ja i Wspólniczka także uciekałyśmy. Toyotą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale puenty nie było.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-6211840651098856332?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/6211840651098856332/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2011/12/o-wiele-atwiej-znosi-sie-przedwiosnie.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/6211840651098856332'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/6211840651098856332'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2011/12/o-wiele-atwiej-znosi-sie-przedwiosnie.html' title='bez punety'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-4303624445374597313</id><published>2011-12-22T19:13:00.004+01:00</published><updated>2011-12-22T19:49:18.315+01:00</updated><title type='text'>trudny czas</title><content type='html'>Zdołowałam. Gdy już skończyłam z przygotowaniami, gdy już uznałam, że moje życie jest wspaniałe i niczego nie należy w nim zmieniać, gdy już zasiadłam na tyłku z pewnym uśmiechem kobiety spełnionej - z miejsca zdołowałam. Chwilę po tym jak zdołowałam (dwie godziny rzewnego zalewania się łzami w trybie non stop, a potem niekontrolowane łez płynięcie co jakąś chwilę) - zaczęłam się zastanawiać dlaczego zdołowałam. I doszłam do wniosku, że&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;święta to trudny czas. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trudny emocjonalnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla rozwódek i wdów i kochanek żonatych i tych żonatych co może nie do końca są z kamienia i singielek i singli i wszystkich, którzy by chcieli mieć prawdziwe uczucie bez żadnych tam półśrodków, a może i dla emigrantów bo są tam, a nie tu, a linie lotnicze drogie akurat w święta czas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trudny organizacyjnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla gospodyń domowych co pieką i gotują i szorują i robią perfekcyjne przyjęcia, dla leśników co muszą pilnować złodziei choinek, dla drogowców bo znowu może ich zima zaskoczyć, dla handlowców bo tłum, dla tłumu bo tak samo tłum, dla kobiet pracujących bo w pracy, a kiedy święta i jeszcze tych co mają rodziny w kilku miejscach i muszą z miejsca na miejsce przemieścić się kilka razy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I trudny finansowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo prezenty, bo ryba, śledź, mięso, choinka, bo to wszystko kosztuje i bo przeciętny Polak wyda co najmniej dwa tysie, a zarabia jakieś trzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mikołaj też ma przechlapane bo roboty ma w bród, a w tym roku nie ma śniegu i mu się sanie stępią. O ile w ogóle ruszą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak się tak zastanowić to dla jakiejś małej grupy święta są po prostu fajne. Na przykład są fajne dla dzieci. Ale to też nie wszystkich. I może nowożeńców. Przynajmniej te pierwsze na liście.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopóki człowiek gania, marynuje, wypieka - w ogóle o tym nie myśli. Ale jak już znajdzie chwilę żeby dopuścić myśl - to go dopada refleksja. Nad parującą karkówką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Że święta to trudny czas. Co nie znaczy że zły. I że należy go znieść. Ale po prostu trudny. Inaczej wymagający. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc wszystkim którym trudno - ślę życzenie świąteczne. Żeby już było łatwiej. A tym co nie jest trudno życzę żeby tak zostało. A sobie życzę żeby &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;minął mi ten głupi dół. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo przecież jak nie mam doła - to naprawdę lubię święta.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-4303624445374597313?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/4303624445374597313/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2011/12/trudny-czas.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/4303624445374597313'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/4303624445374597313'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2011/12/trudny-czas.html' title='trudny czas'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-9167897722971989749</id><published>2011-12-21T19:27:00.005+01:00</published><updated>2011-12-21T19:46:58.210+01:00</updated><title type='text'>w zielone</title><content type='html'>Karkówka w piekarniku, chleb zaczyniony&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;*&lt;/span&gt; i prezent opakowany&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;*&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;*&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wykańczam sauvignon.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jedynie Józek nie bzykał&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;***&lt;/span&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;*&lt;/span&gt; Od roku wypiekam chleb. Wypiekam dość regularnie bo zaczyn może leżeć jedynie dwa tygodnie. Wszystkich ogromnie szokuje jak w prezencie rozdaję bochny. W ślicznych lnianych szmateczkach. Podobno to się rozmija z kolorem moich paznokci. Ale to nie moja wina, że ludzie wąsko myślą. I kiedyś założę piekarnię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;**&lt;/span&gt; FOK - czy ktoś go pamięta? Mój Bóg seksu, przy którym kompletnie traciłam głowę. I kwiliłam och, ach JAKI PAN JEST WYJĄTKOWY. FOK został w moim życiu i na dodatek z czasem sądzę, że mogę próbować nazywać go przyjacielem. Bardzo mu dużo zawdzięczam. A on mi podobno też. Znajomość aseksualna - co o tyle absurdalne, że obydwoje jesteśmy z półki - korzystać z życia. Ale na wspólnych imprezach znikamy nie ZE SOBĄ. A potem mamy ubaw jak się licytujemy. No dobra. Bo przydługo. Więc FOK ma straszne kłopoty. W którą stronę nie spojrzeć. I nie przesadzę jak powiem - że naprawdę jak w ruskim czołgu. I bardzo mi gaśnie w oczach. Więc na nadchodzące święta dostanie ode mnie płytę &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=NeWYgFQYAF0"&gt;z piosenką&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;, która zawsze stawiała mnie na nogi. Daj Bóg i jego postawi.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;***&lt;/span&gt; ulubiony dowcip Wspólniczki. O wiejskiej kobiecinie. Mężatce i matce dzieciom. Wstaje rano i szybko dokonuje obrządku. Doi krowy a potem budzi dzieci i męża, przyszykowuje śniadanie, wyprawia. Prasuje, gotuje, biegnie nakarmić kury, wydoić krowę, zamiata. W pole. Do domu. Obiad. Szykuje. Podaje. Ogarnia.  . Dzieci wracają ze szkoły. Lekcje. Kolacja. Pranie. Coś trzeba by pocerować. Zmywanie. Dzieci do łożka. Obrządek. Omiata podwórko. Zamyka bramę. Oblucja. Pacierz. I pada na twarz. A potem nagle się zrywa. I łapie się za głowę. O BOŻE!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;JÓZEK NIE BZYKAŁ!&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-9167897722971989749?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/9167897722971989749/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2011/12/karkowka-w-piekarniku-chleb-zaczyniony.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/9167897722971989749'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/9167897722971989749'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2011/12/karkowka-w-piekarniku-chleb-zaczyniony.html' title='w zielone'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-4736683383065955042</id><published>2011-12-20T18:00:00.005+01:00</published><updated>2011-12-20T18:39:13.249+01:00</updated><title type='text'>na zwyżce</title><content type='html'>W międzyczasie Przesympatyczny został zarządcą targowiska. Na tym etapie znajomości - gdy już można puszczać bąki pod kołdrą - nie wstrząsnęło mną to za bardzo, mimo że jestem snob gustujący w szklanych domach. I pozycjach prezesa. No trudno - jest światowy kryzys - i trzeba sobie radzić. Właściwie po tylu latach (czy ktoś da wiarę, że pięciu?) - spokojnie można przyjmować ekologiczne jaja zamiast bukietów róż. Spacerować po straganach miast latać nad Bałtykiem. Pić kawę w jednym z boksów obserwując kupujących. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szukając plusów jest pewne, że nie popadliśmy w rutynę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przestałam dyskutować z tym, że historia trwa. Nie dał jej rady nikt. Ani trzech terapeutów z warszawskich najlepszych ośrodków. Dwie wróżki. Jeden gość co odcinał energię. Wykluczenie towarzyskie. Roczne milczenie Najlepszej. I sześciu facetów, z którymi po drodze się umawiałam. Spróbowałam więc wszystkiego, aż w końcu odpuściłam. Bo ile się można katować, że marnuję sobie życie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak coś ma być - to będzie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W pracy jakaś makabra. Ludzie zaczęli uciekać. Przychodzą na konsultacje, a potem wyciągają portfel, mówią, że och, ach, ojej i że muszą do bankomatu. I tyle ich człowiek widział. Trzeba zacząć brać z góry. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak na przykład u lekarza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym idą święta. Zamknęłam listę prezentów. Zamarynowałam mięsa. Umówiłam fryzjera. Popijam sauvignon blanc co skrzynkę kupiłam w Biedronce i nic mi nie przeszkadza. Więc mruczę - chwilo trwaj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na zwyżce estrogenu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-4736683383065955042?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/4736683383065955042/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2011/12/na-zwyzce.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/4736683383065955042'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/4736683383065955042'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2011/12/na-zwyzce.html' title='na zwyżce'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-281780633253539864</id><published>2011-12-18T08:03:00.004+01:00</published><updated>2011-12-18T08:31:12.621+01:00</updated><title type='text'>kram</title><content type='html'>Najpierw znalazłam swój ślubny kapelusz. Zastygłam nad nim zadziwiona bo do tego momentu żyłam w głębokim przekonaniu że nic mi już nie zostało z tej wiekopomnej chwili. A tutaj bach - w pawlaczu leży włoski kapelusz utkany z morskiej trawy, poprzetykany kwiatami i z mocno wklęsłym denkiem na skutek przygniecenia skrzynką z gwoździem i śrubą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odłożyłam nie wiedząc czy należy go wyrzucić - bo być może dnia któregoś przyda się na coś do szkoły &lt;span style="font-style:italic;"&gt;(technika, bal przebierańców lub choćby strojenie marzanny).&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Później znalazłam coś co nie wiedziałam czym jest. Marszczyłam czoło wbrew zaleceniom kosmetyczki (utrwalenie zmarszczek mimicznych co zaraz przejdą w głębokie), spinałam synapsy, które będąc na lekkim kacu wcale nie chciały się spinać, oparłam głowę o pawlacz. Mam. To taka siatka, gumowa,  podkładana pod wykładzinę żeby się nie przesuwała. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ile to się nazbierało dziwnych rzeczy przez lata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zmęczona bo w formie nie świetnej wywiesiłam białą flagę i zadzwoniłam do Gali&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(jednoznacznie dając wyraz, że kompletnie nie panuję nad własnym gospodarstwem)&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pani Galu a gdzie są światełka na choinkę?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pani Gala wiedziała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(jednoznacznie dając wyraz, że jak już kogoś zatrudniam i nie zwalniam po roku - oznacza że to naprawdę ten człowiek na właściwym miejscu. A Galę mam dziesięć lat)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mogłam przystąpić do dzieła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choinka jest chaotyczna. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak zwykle. Bo nie umiem wystylizować choinki. Nie wiem czy to jest kwestia czegoś jak gust cygański (w wersji złośliwszej - spod Grójca), czy braku cierpliwości do upinania bakalii i pilnowania symetrii. Na mojej choince jest wszystko i zupełnie nie równomiernie - bo łatwiej podejść ją z przodu. Gwiazdę zamiast na czubku ma powieszoną w połowie bo w tym roku jest duża i kabel był za krótki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lecz to zupełnie nie zmienia faktu, że moja choinka jest przepiękną choinką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mocny pachnący świerk, kłujący, lepiący żywicą, kolorowy, niekonsekwentny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jaki pan taki kram.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(lub niedaleko padła choinka od właściciela)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(poza tym trochę mi smutno, że zmarła Cesaria Evora. Ileż wariackich poranków przetańczyłam do &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=Esdl_3kKSBk"&gt;Besame Mucho&lt;/a&gt;)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-281780633253539864?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/281780633253539864/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2011/12/kram.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/281780633253539864'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/281780633253539864'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2011/12/kram.html' title='kram'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-5021570034653558933</id><published>2011-12-16T07:24:00.003+01:00</published><updated>2011-12-16T07:38:45.645+01:00</updated><title type='text'>to se ne wrati</title><content type='html'>Gdyby ten grudniowy poranek miał miejsce kilka lat wcześniej to byłaby tu notunia o tym że ach i och, że wychodzę wieczorem, że mam nową bluzkę w lamparta, że będzie FOK i że będzie jeszcze jeden mecenas co go ostatnio poznałam i mamy chemię rozrywki i że jutro śniadanie z facetem, z którym przez romans doszłam do etapu czegoś co sama nie wiem czym jest - ale przyniesie choinkę i nowy stojak co będzie miał pojemnik na wodę, więc było romantycznie, podniebnie i orgastycznie, a teraz jest praktycznie, mimo że nadal bez sensu, choć tak w ogóle jest fajnie bo zaraz normalnie sylwester co go spędzę w teatrze, a potem noworoczny obiad co go sama wydaję dla najbliższych znajomych (w tym jednej przyjaciółki) mimo, że ze mnie kucharka jak z koziej dupy trąba i mam tylko cztery krzesła, ale to wcale nie szkodzi bo z reguły jest fajnie i wszyscy zjadają do końca, będzie rosół i bitki - ja nie umiem kokilków - i wcale nie chcę się uczyć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby. No ale nie. Ten grudniowy poranek jest dokładnie w tej chwili. I wszystko to co powyżej wydaje mi się nie warte opisów i opowiadań. I mam jakąś blokadę. I albo mi przyjdzie do głowy świeży pomysł na bloga, albo &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;to se ne wrati.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-5021570034653558933?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/5021570034653558933/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2011/12/to-se-ne-wrati.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/5021570034653558933'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/5021570034653558933'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2011/12/to-se-ne-wrati.html' title='to se ne wrati'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-4377040922042534153</id><published>2011-12-14T07:08:00.005+01:00</published><updated>2011-12-14T07:37:45.818+01:00</updated><title type='text'>kryzys czterdziestolatki</title><content type='html'>Siódma, a dziecko już w szkole. Jakaś poprawka z fizyki, a ja mogę zaczynać dzień. Od ponad trzynastu lat wysypiam się &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;CZASAMI.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak już mi się stworzą warunki będę być może stara z kłopotami ze snem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ania - w grobie się wyśpisz - mawiał kolega Grześ - gdy ciągnął mnie na imprezę - kolejny dzień pod rząd. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I chyba wiedział co mówi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj cały dzień w sądzie i kolejne rozwody. Machałam nogą w przerwach i myślałam o życiu i trochę o sobie w tym życiu i trochę o moich klientach i trochę o przyjaciołach i bliższych i dalszych znajomych i wysnułam taki wniosek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludzi to łączy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;układ - co się w nim zaciska zęby bo układ się opłaca,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;lub ludzi łączy &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;chemia - co się w niej wiele wybacza, choć w ogóle się nie opłaca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tle ksiądz, poeta lub bard bleblają o miłości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(ksiądz - żeby wspomóc układ, poeta owija w bawełnę, bard jest z reguły pijany a temat jest wdzięczny i każdy coś wie na temat tematu).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ja jestem starym cynikiem chociaż walnęłam układem, a teraz wiele wybaczam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I przechodzę coś jak kryzys. Nie dół, nie depresja broń Boże. Dokładnie coś jak niżej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;a href="http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,10784844,Groniec__Prasowanie_i_spiewanie.html?as=1"&gt;KRYZYS CZTERDZIESTOLATKI&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Leciutki, malutki, taki że może trzeba go przejść - żeby można pójść dalej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-4377040922042534153?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/4377040922042534153/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2011/12/kryzys-czterdziestolatki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/4377040922042534153'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/4377040922042534153'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2011/12/kryzys-czterdziestolatki.html' title='kryzys czterdziestolatki'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-1732701132564864686</id><published>2011-12-12T07:47:00.003+01:00</published><updated>2011-12-12T08:02:50.550+01:00</updated><title type='text'>wychowanie</title><content type='html'>O ile wczesne macierzyństwo - kolki, ząbkowanie, bunty dwulatka, trzylatka, pięciolatka itepe - w ogóle mnie nie bolało, to&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wychowywanie nastolatka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jest dla mnie BARDZO TRUDNE. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak trudne, że go mając - sadzę, że byłoby trudno myśleć o kolejnym dziecku. Wiedząc co człowieka czeka gdy dziecko wejdzie w wiek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;NASTU.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj mój Nastolatek pojechał sam do szkoły. W ramach wychowywania. Powiedziałam - &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;masz czas do dwadzieścia po siódmej. Potem Cię już nie wiozę. To nie może być tak że ja się zrywam o szóstej a Ty masz kompletnie w nosie czy się spóźnisz czy nie.&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chodził tanecznym krokiem, trzy razy zmieniał spodnie, wybierał buty a potem zniknął w otchłaniach łazienki - by wrócić i nienerwowo patrzeć się w jeden punkt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stuknęła 7.20. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęłam buty i kurtkę i powiedziałam - &lt;span style="font-style:italic;"&gt;to teraz ja idę wziąć prysznic. Pa. &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;WRZASK. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Ale już czas do szkoły. Spóźnię się. CO TY ROBISZ? Ogarnij się Mama. ŻAAAAL. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(ten "żal" mnie wkurza na maksa. i jeszcze "oj tam, oj tam")&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Puściłam wodę na maksa, zamknęłam drzwi do łazienki i czułam jak w brzuchu mi rośnie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;OGROMNA WIELKA GULA.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I ZBIERA MI SIĘ NA WYCIE.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo wiem, że zmarźnie. Bo wiem, że na pewno nie dotrze już na pierwszą lekcję. Bo czuję się jak gestapo. Bo będzie wyczerpany. Bo na pewno mnie znienawidzi. I jak będę staruszką odda do domu starców. Zerwie kontakty. I nawet w święta mnie nie odwiedzi. (Z nosem przy szybie, oparta o balkonik z drugiej ręki będę wypatrywać wnuków). Bo wiem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ŻE NIE MOGĘ INACZEJ.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo moja niekonsekwencja słynna i przysłowiowa co z lubością ją stosuję wobec dużych chłopaków - tu musi pójść w odstawkę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo tego - naprawdę&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;KOCHAM.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-1732701132564864686?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/1732701132564864686/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2011/12/wychowanie.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/1732701132564864686'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/1732701132564864686'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2011/12/wychowanie.html' title='wychowanie'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-4018578852386805200</id><published>2011-12-11T13:25:00.002+01:00</published><updated>2011-12-11T13:45:46.765+01:00</updated><title type='text'>bez pomysłu na temat</title><content type='html'>Po dokonaniu statystyczno-historycznych obliczeń, z całą pewnością stwierdzam, że to jest mój siódmy blog.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzy pierwsze - różowy sweter, skacowana i dolce vita - pisane były w latach - 2004-2007 - i kręciły się wokół byłego męża, rozwodu i wszystkiego co niesie ze sobą nieplanowany powrót na rynek wolnych kobiet.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejne trzy - w koło macieju, zielone oczy i kolorowo - pisane w latach 2007 - 2010 - kręciły się wokół kochanka, szaleństwa i wszystkiego z czym łączy się nieplanowane wdepnięcie w romans z żonatym facetem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obecnie stoimy na progu 2012 - i z całą pewnością na dziś nie ma w mym życiu mężczyzny i związanych z nim wydarzeń, które by mnie nakręcały do kompulsywnych wynurzeń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie bardzo dobrze gotuję - więc przepisów też nie będzie. Bo jak. Na pomidorową? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Matką nie jestem z tych co nadmiernie szaleją - więc żadnych ciumkań o Misiu. I jak tu ciumkać jak chłop ma stopę 42. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kota mam - lecz niestety - też mnie nie zdominował. Lubię go ale nadal nie karmię ze srebrnych półmisków. Jak budzi - dostaje poduszką. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Praca jest super ciekawa - ale mam ustawowo nałożony obowiązek milczenia na temat mojej pracy i co pikantniejszych szczegółów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest wyjątkowo spokojnie, nie zanosi się na zmiany, zewsząd powiewa nudą, a ja zimowo się prężę pod kocem i czytam książki. (żeby chociaż ambitne. a wcale. głównie sensacja. i szwedzkie kryminały). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc o czym ma być ten blog?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-4018578852386805200?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/4018578852386805200/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2011/12/bez-pomysu-na-temat.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/4018578852386805200'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/4018578852386805200'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2011/12/bez-pomysu-na-temat.html' title='bez pomysłu na temat'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-4005247564987053300</id><published>2011-12-09T16:46:00.003+01:00</published><updated>2011-12-09T18:12:19.028+01:00</updated><title type='text'>bezpierniczkowo</title><content type='html'>Jak podaje onet - do świąt pozostało 14 dni. Dobrze że podaje - bo nawet bym nie policzyła. A teraz wiem, że to jeszcze jedynie dwa weekendy. Przy czym w najbliższy będę się uczyć - chemii, fizyki, angielskiego i niemca &lt;span style="font-style:italic;"&gt;(naprawdę nie przypuszczałam, że tyle pamiętam z chemii - to jednak dokładnie ćwierć wieku - a ja nadal z pamięci cytuję definicje)&lt;/span&gt;. A w kolejny to będę pić, a potem mieć kaca. Takie tam wyjście na miasto prywatno-firmowo-świąteczne (wpadłam w wir zapraszania i wysyłam sms-y, że piwo, że wódka, że tańce - zabawa to nadal mój żywioł i tak już chyba zostanie). Co chciałam. No chciałam, że &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;w tym roku nie będzie pierniczków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(bo mi zabraknie czasu) &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Poza tym jak przypuszczam wszyscy padam po tygodniu na pysk. I sobie na to pozwolę. Padnę wśród brudnych garów i najwcześniej pomyślę jutro - czy należy się ich pozbywać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a choinka? CHOINKA. kiedy kupię choinkę?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-4005247564987053300?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/4005247564987053300/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2011/12/bezpierniczkowo.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/4005247564987053300'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/4005247564987053300'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2011/12/bezpierniczkowo.html' title='bezpierniczkowo'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-6813674405145844540</id><published>2011-12-06T16:58:00.003+01:00</published><updated>2011-12-06T17:18:23.343+01:00</updated><title type='text'>mikołaj i prawie bez zmian</title><content type='html'>Mikołaj od lat jest ten sam. I portier już piąty raz wręczył mi paczkę od niego. Bo przecież to anonimowe. A ja już nie staram się zgłębiać. Zrozumieć ani ogarnąć. Poddałam się w próbach zbadania męskiego pogmatwania.I już mi nie zależy na odpowiedziach - dlaczego. Już rzekłabym&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i-po-co?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;gdyby nie to, że w paczce jest zawsze coś fajnego. Zwycięża we mnie dziecko. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co tym razem?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Porcelana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rosenthal. &lt;span style="font-style:italic;"&gt;(Zbieram wyprawę dla mojej przyszłej wnuczki.) &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Doszły kieliszki do jajek.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten sam jest były mąż. Tyle że ma nową żonę. Trochę nową bo żoną - została Źle Farbowana. I mają nową córkę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O prawie moim imieniu. &lt;span style="font-style:italic;"&gt;(Eks twierdzi, że to bzdura. Że to całkiem inne imiona. Różnica jak między Tymon. A powiedzmy - Tymoteusz. Albo Aneta - Anita. Albo Maria - Marianna. No zupełnie się nie kojarzą.)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Całkiem dobrze żyjemy. Na przykład dziś Nowa Żona zabierze Moje Dziecko na rodzinną imprezę. I będą się dobrze bawić. Eks siedzi na lodowcu. Więc także dobrze się bawi. Ja się wyciągnę na sofie. Napełniona przerażeniem co coraz częściej mnie chwyta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Że się za dobrze bawię. A przecież jestem sama. Nie mogę tak osiąść w tym dobrze. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo kto mi na starość poda szklankę gorącej herbaty?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-6813674405145844540?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/6813674405145844540/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2011/12/mikoaj-i-prawie-bez-zmian.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/6813674405145844540'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/6813674405145844540'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2011/12/mikoaj-i-prawie-bez-zmian.html' title='mikołaj i prawie bez zmian'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-872734119749861164</id><published>2011-12-05T10:33:00.000+01:00</published><updated>2011-12-05T10:45:49.429+01:00</updated><title type='text'>samamuszę</title><content type='html'>Anonimowa to ja tutaj jestem tak samo jak i znana w szerokim świecie. Czyli wcale. I to mnie bardzo długo powstrzymywało przed. Poza tym jeszcze wstyd, że nic się nie zmieniło. No może oprócz wieku (skończyłam czterdzieści lat) i dwóch (trzech?) kilogramów. I kilku siwych włosów. I wymieniłam łóżko. No ale dalej w mym życiu nie zaistniał happy end - wobec czego się czuję z lekka zakłopotana. Powinien. Najwyższa pora. Tak się gimnastykuję, że wyjdzie na to, że ŹLE. Więc wstyd. Ale jednak. Ta jesień - co jest od  maja - plus non stop katar i jeszcze że brakuje mi bloga. Który byłby&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;otwarty&lt;br /&gt;w miarę wesoły&lt;br /&gt;i pisany dość często&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;(bo ze trzy się takie ostały).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyzwyczaiłam się już, że sama-sobie-muszę&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zarobić&lt;br /&gt;kupić kwiaty&lt;br /&gt;zorganizować sylwestra&lt;br /&gt;i jeszcze parę tam innych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to i sama muszę sobie bloga popisać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do regularnej lektury.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;(ciekawe jak długo wytrzymam)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-872734119749861164?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/872734119749861164/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2011/12/samamusze.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/872734119749861164'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/872734119749861164'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2011/12/samamusze.html' title='samamuszę'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-1577883132133646499</id><published>2011-12-04T14:24:00.000+01:00</published><updated>2011-12-04T14:28:07.835+01:00</updated><title type='text'>postanowienie</title><content type='html'>zero słodyczy, tłuszczów, alkoholu, majonezu, golonki, pizzy, nachos&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;plus godzina ruchu dziennie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;postanowiłam, że to będzie postanowienie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;najlepiej noworoczne&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;więc mam miesiąc żeby sobie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wbić je porządnie do głowy&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-1577883132133646499?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/1577883132133646499/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2011/12/postanowienie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/1577883132133646499'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/1577883132133646499'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2011/12/postanowienie.html' title='postanowienie'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7377919821988084976.post-9039903594100965078</id><published>2011-12-03T00:19:00.000+01:00</published><updated>2011-12-03T07:55:11.601+01:00</updated><title type='text'>po diable</title><content type='html'>po pijaku to człowieka diabeł nosi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;to się dał ponieść. w końcu to nic nie kosztuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dzisiaj spotkałam Łukasza G. W TODZE. (sms-a tej treści wysłałam eks mężowi - eks mąż odpisał : he, he.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;o co chodzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;więc chodzi o to, że kiedy mieszkałam z eks mężem co nawet nie był przyszłym - Łukasz G był sąsiadem - a raczej dzieckiem sąsiadów - i miał TRZYNAŚCIE LAT. Więc tyle co mój syn. Obecnie. Ileś lat później.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spotkanie Łukasza G. w todze to total - porażka. Pomyłka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;NIEPOROZUMIENIE.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chłopcy tacy jak on nie powinni chodzić w TOGACH.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Łukasz? Łukasz G? No nie wierzę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(zjazd. dół. a może kwas? w bruzdę? hialuronowy?)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;KOPA LAT! Adwokatem? Kawa? No pewnie! Ojej!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc kawa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z coraz młodszymi chłopcami zaczynam się umawiać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To znak,  że jestem stara. Kiedyś ich mogłam pilnować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ramach bycia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;au pair.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7377919821988084976-9039903594100965078?l=maciek-reaktywacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/feeds/9039903594100965078/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2011/12/po-diable.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/9039903594100965078'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7377919821988084976/posts/default/9039903594100965078'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maciek-reaktywacja.blogspot.com/2011/12/po-diable.html' title='po diable'/><author><name>spt</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09597918689632216498</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/-kDUVHVe07QE/TvHdnibXUtI/AAAAAAAABHY/qoFNIF1yuss/s220/Dania%2Bi%2BNowy%2BJork%2B2010%2B098.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry></feed>
